Afera SMS-owa w Ekstraklasie! Adrian Siemieniec przerywa milczenie i odpowiada
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 10-09-2026 19:16
Adrian Siemieniec został przyłapany na kontaktowaniu się z arbitrem przed decydującym meczem poprzedniego sezonu. Sprawa ujrzała światło dzienne po kilku miesiącach i ma wyraźne tło polityczne wewnątrz PZPN. Trener Jagiellonii musiał tłumaczyć się przed specjalną komisją.
W połowie maja Jagiellonia grała z GKS Katowice. Stawką tamtego meczu było drugie miejsce w tabeli, dające bilet do eliminacji Ligi Mistrzów. Aż ośmiu zawodników z Białegostoku musiało uważać na żółte kartki. Siemieniec napisał wtedy SMS do arbitra Arkadiusza Kamila Wójcika, który przebywał akurat w Japonii. Szkoleniowiec prosił, by sędziujący to spotkanie Paweł Raczkowski dyskretnie uprzedzał piłkarzy przed pokazaniem kartonika. Przepisy kategorycznie zabraniają takich kontaktów.
Cała sytuacja wypłynęła w mocno zastanawiających okolicznościach. Raczkowski zachował zrzuty ekranu, ale przekazał je do rzecznika dyscyplinarnego PZPN po 53 dniach od meczu. Zrobił to dokładnie tego samego dnia, w którym Wójcik złożył w prokuraturze zawiadomienie na władze piłkarskiego związku. Czuć tu mocno polityczne zagrywki na wyższych szczeblach.
Klub z Podlasia na razie milczy w sprawie oficjalnych oświadczeń. Przedstawiciele Jagiellonii udzielili jedynie krótkich komentarzy dla mediów.
– Jedyne, co mogę powiedzieć, to że taka komisja faktycznie się odbyła. To nie było jednak postępowanie dyscyplinarne, a wyjaśniające. Odbyło się w trybie tajnym, za zamkniętymi drzwiami. Nie mam możliwości wypowiadać się o przebiegu komisji – wyjaśnił trener.
– Potwierdzamy, że trener został poproszony o udział w postępowaniu prowadzonym przez właściwy organ PZPN i wziął w nim udział. Nie otrzymaliśmy żadnych informacji, które wskazywałyby na nieprawidłowości czy naruszenie przepisów – dodał Wojciech Strzałkowski przewodniczący rady nadzorczej klubu.
Źródło: WP Sportowe Fakty











