Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Miał zastąpić Siemieńca w Jagiellonii, ląduje w Widzewie! Masłowski dopiął swego

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 11-09-2026 11:33
Miał zastąpić Siemieńca w Jagiellonii, ląduje w Widzewie! Masłowski dopiął swego

Widzew Łódź oficjalnie zwalnia Aleksandara Vukovicia i ma już nowego szkoleniowca. Został nim Mateusz Stolarski, który słynie z ofensywnego stylu gry. Łukasz Masłowski obserwował go od dłuższego czasu.

Łódzki klub w czwartek zakończył współpracę z dotychczasowym trenerem. Aleksandar Vuković musiał spakować walizki. Jego zespół notował po prostu słabe wyniki. Serb od początku nie był ulubieńcem nowego dyrektora sportowego. Zmiana na tym stanowisku wisiała w powietrzu od dłuższego czasu.

Stery w drużynie przejmie Mateusz Stolarski. Oficjalna prezentacja szkoleniowca zaplanowana jest na piątkową konferencję prasową. Łukasz Masłowsk od wielu miesięcy obserwował oceniał warsztat Stolarskiego. Były opiekun Motoru Lublin znajdował się na jego celowniku jeszcze w czasach pracy w Białymstoku.

Dziennikarz Mateusz Rokuszewski przekazał ciekawe kulisy tej relacji. Stolarski był bowiem głównym kandydatem do przejęcia Jagiellonii. Miał zastąpić Adriana Siemieńca w razie jego zagranicznego transferu. Szkoleniowiec z Białegostoku ostatecznie został na stanowisku. Masłowski przeniósł zatem swoje trenerskie plany prosto do Łodzi.

Działacze Widzewa oczekują futbolu odważnego. Artur Płatek i nowy dyrektor sportowy stawiają na zdecydowany atak. Stolarski dał się poznać z takiej właśnie strony. Jego zespoły lubią dominować na boisku. Trener dostanie teraz znacznie lepsze warunki do pracy. Przejmuje mocniejszych piłkarzy, ale jednocześnie zderzy się z olbrzymią presją.

Źródło: Media

TAGI

Inne artykuły