Zbigniew Boniek bezlitosny dla władz Widzewa! „Tylko czekali na jego potknięcie”
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 12-09-2026 18:36
Zwolnienie Aleksandara Vukovicia z Widzewa Łódź wywołało falę komentarzy. Bardzo ostro do decyzji nowych sterników klubu odniósł się Zbigniew Boniek, który nie zostawił suchej nitki na działaczach.
Serbski szkoleniowiec objął łódzki zespół w marcu, ratując go przed spadkiem i kończąc ubiegły sezon na 14. pozycji. Bieżące rozgrywki drużyna zaczęła przeciętnie, inkasując siedem punktów w siedmiu seriach gier. W czwartek współpraca dobiegła końca, a nowym opiekunem został ogłoszony Mateusz Stolarski.
Były prezes PZPN uważa, że los serbskiego szkoleniowca był przesądzony od dawna.
– Należy mu pogratulować i podziękować, bo bez niego prawdopodobnie nie byłoby utrzymania Widzewa w Ekstraklasie. Potem przyszła nowa władza i tylko czekała na moment, by się pożegnać. Vuković był jak Paulo Sousa w reprezentacji Polski, kiedy przestałem być prezesem PZPN – w federacji tylko czekano na pretekst, by się rozstać z Portugalczykiem. Od początku nie czułem i nie widziałem wsparcia dla Vukovicia od właściciela, prezesa i dyrektora sportowego klubu – powiedział Zbigniew Boniek.
Boniek zwrócił też uwagę na brak stabilizacji i publiczne podkopywanie pozycji szkoleniowca przez pion sportowy.
– Trener powinien być najważniejszą osobą w klubie, powinien mieć do dyspozycji wszystkich: dyrektora sportowego, sztab, piłkarzy. A dyrektor Masłowski rozpoczął pracę od słów, że trener nie jest z jego bajki. Dziwny układ, prawda? Szatnia to czuła i na swój sposób odbierała takie słowa – podsumował Boniek.
Łodzianie wracają do walki o ligowe punkty w niedzielę. W hicie ósmej kolejki zagrają przy Łazienkowskiej z Legią Warszawa.
Źródło: TVP Sport











