Płock odczarowany! Trener rywali bez ogródek: Byli lepsi w każdym elemencie
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 13-09-2026 15:21
Wisła Płock pewnie pokonała Cracovię 3:1 w spotkaniu 8. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Dla gospodarzy to pierwsze ligowe zwycięstwo przed własną publicznością w tym sezonie. Szkoleniowiec gości nie szukał żadnych wymówek po fatalnym występie swoich piłkarzy.
Nafciarze od początku narzucili rywalom trudne warunki. Wynik otworzył Patryk Kun, a z biegiem czasu sytuacja Pasów stawała się coraz trudniejsza, zwłaszcza po czerwonej kartce. Cracovia próbowała jeszcze szarpać, jednak kapitalne trafienie debiutującego Samuela Akere definitywnie zamknęło kwestię trzech punktów.
Trener przyjezdnych, Bartosz Grzelak, nie zamierzał pudrować rzeczywistości.
– Cóż mogę powiedzieć... W żadnej fazie i w żadnym okresie tego meczu nie zagraliśmy dobrze. Choć my i Wisła Płock to dwa wyrównane zespoły, to dziś rywale byli od nas lepsi w każdym elemencie gry. Próbowaliśmy odwrócić losy spotkania, kończyliśmy mecz dwoma napastnikami, robiliśmy, co w naszej mocy. Niestety, wszyscy wiemy, jakim wynikiem zakończyło się to starcie. Nasza gra nie była wystarczająco dobra, aby wygrać mecz w Ekstraklasie – powiedział Grzelak.
W obozie z Płocka zapanowała spora ulga, bo drużyna długo kazała czekać swoim kibicom na komplet punktów na własnym obiekcie.
– Sam mecz na bardzo duży plus. Od samego początku przejęliśmy inicjatywę, wyszliśmy bardzo zmobilizowani. To jest pierwszy wygrany mecz u siebie. Mam nadzieję, że nie ostatni i że nie będziemy musieli tak długo na to czekać – podsumował szkoleniowiec Wisły, Adam Majewski.
Źródło: Materiały prasowe / Wisła Płock
Fot. Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.











