Adrian Siemieniec wydał oświadczenie. "Jestem sobą rozczarowany"
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 14-09-2026 11:00
To może już ostatni rozdział ujawnionej przez WP Sportowe Fakty "afery Siemieńca", chociaż pewnie jeszcze jakieś echa będą. W poniedziałek trener Jagiellonii Białystok wydał oświadczenie, w którym przeprosił za swoje zachowanie i nierozważne kontakty z sędziami z PKO BP Ekstraklasy.
Siemieniec w końcówce minionego sezonu miał skontaktować się z arbitrem Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem. Przekazał mu w formie sms-a prośbę o próbę rozmowy z sędzią głównym spotkania Jagiellonii Białystok z GKS Katowice Pawłem Raczkowskim, by ten nie pokazywał zbytnio żółtych kartek w tym meczu, bo aż 8 graczy Dumy Podlasia było zagrożonych pauzą w ostatniej kolejce. Jagiellonia walczyła o awans do europejskich pucharów i Siemieniec liczył, że w ostatniej kolejce będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników.
To się w pewien sposób udało. Żaden z zagrożonych pauzą graczy Jagi nie dostał kartki w starciu z GKS. Polski Związek Piłki Nożnej wszczął postępowanie w tej sprawie. Przesłuchano przede wszystkim głównego sprawę zamieszania, czyli Siemieńca. Póki co żadnych konsekwencji nie wyciągnięto.
Trener Jagiellonii w poniedziałek zdecydował się natomiast na opublikowanie oświadczenia, w którym przeprasza i tłumaczy swój niezbyt roztropny krok.
Oświadczenie Adriana Siemieńca
Do całej piłkarskiej społeczności w Polsce
Ostatnie dni są trudne, bardzo trudne. Wyjątkowo trudne dla mojej rodziny, dla mnie, dla całej Jagiellonii, ale myślę też, że dla całej piłkarskiej społeczności w Polsce. Fakty są jednak takie, że gdyby nie mój brak rozwagi i odpowiedzialności, tych trudnych dni by nie było. I w tym oświadczeniu nie chodzi o to, co mówią przepisy czy konwencje, na który paragraf się powołujemy i jak prawo reguluje to, co się wydarzyło. O tym, jak już wspomniałem przy okazji meczu z Wisłą Kraków, zadecyduje Komisja Ligi. To oświadczenie ma być przede wszystkim refleksją człowieka, który mimo braku jakichkolwiek złych intencji ma świadomość, że popełnił błąd.
Mam świadomość, że nie powinienem zachować się w ten sposób, i naprawdę bardzo żałuję tego, co się stało. Jestem sobą rozczarowany i wiem, że zawiodłem wielu ludzi. Przede wszystkim jednak zawiodłem sam siebie. Mój brak odpowiedzialności naraził na cierpienie całą moją rodzinę, a przede wszystkim moją żonę. Kobietę, która była i jest ze mną zawsze. Nie tylko w chwilach chwały, kiedy wygrywam, ale przede wszystkim wtedy, kiedy upadam – jak teraz. Swoim zachowaniem naraziłem swój klub i swoich kibiców na straty wizerunkowe, a zaufanie całego piłkarskiego środowiska do mnie wystawiłem na ogromną próbę. Dlatego przepraszam. Po prostu, po ludzku, przepraszam.
Przepraszam swoją rodzinę. Przepraszam swoich zawodników, sztab, kibiców, klub i całą jagiellońską społeczność. Przepraszam kibiców wszystkich klubów oraz wszystkie kluby. Przepraszam swoich kolegów trenerów, z którymi na co dzień rywalizuję na boisku o ligowe punkty. Przepraszam władze piłkarskiego związku i Ekstraklasy. Przepraszam wszystkich sędziów i całe środowisko sędziowskie. Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się rozczarowani, a którym zależy na dobru polskiej piłki.
Chciałbym również osobiście odnieść się do tego, co działo się w przestrzeni medialnej i internetowej. Przede wszystkim pragnę bardzo podziękować osobom, które udzieliły mi wsparcia. Rozumiem również tych, którzy mnie krytykowali. Zasłużyłem na słowa krytyki. Trudno mi jednak przejść obojętnie obok hejtu, który wylewa się na mnie i moją rodzinę. Popełniłem błąd i zasługuję na krytykę, ale nie na hejt i publiczny lincz. Ta granica została przez wielu ludzi przekroczona.
Czasu już nie cofnę, niestety. Chociaż na pewno bym chciał. Wnioski już wyciągnąłem, a jedyne, co mogę teraz zrobić, to wziąć odpowiedzialność za błąd i ciężko pracować nad odbudowaniem zaufania całego piłkarskiego środowiska w Polsce. Obiecuję, że zrobię wszystko, żeby tak się stało.
Adrian Siemieniec
— adriansiemieniec (@adisiemieniec) September 14, 2026
Futbol.pl











