Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Emocji nie brakowało! Pogoń podzieliła się punktami z "Jagą"

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 07-12-2013 20:04
Emocji nie brakowało! Pogoń podzieliła się punktami z

"Portowcy" w przeciągu całego spotkania przeważali, ale nie wykorzystali tego atrybutu. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, zatem żadnej z ekip nie udało się zmienić pozycji w tabeli.

20. kolejka T-Mobile Ekstraklasy w sezonie 2013/2014

Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok 1:1 (1:1)

Bramki: Mateusz Lewandowski 17 - Ugochukwu Ukah 20

Pogoń: Radosław Janukiewicz, Wojciech Lisowski (77. Jakub Bąk)Maciej Dąbrowski, Wojciech Golla, Mateusz Lewandowski, Takuya Murayama, Maksymilian Rogalski, Bartosz Ława (86. Dawid Kort)Takafumi Akahoshi, Adam Frączczak, Marcin Robak.

Jagiellonia: Krzysztof Baran, Adam Waszkiewicz, Ugochukwu Ukah, Martin Baran, George Popkhadze, Rafał Grzyb, Michał Pazdan, Dawid Plizga (65. Jakub Tosik)Dani Quintana, Alexis Norambuena (90. Paweł Drażba)Mateusz Piątkowski (58. Bekim Balaj).

Żółte kartki:  Bartosz ŁawaAdam Waszkiewicz.

Pudło Piątkowskiego!
Kibice Jagielloni Białystok byli wściekli na swojego zawodnika w 13. minucie spotkania. Napastnik dostał piłkę jak na tacy i zamiast umieścić ją w siatce, to posłał piłkę tuż obok słupka.

Niewykorzystana sytuacja się zemściła
Taki wniosek nasuwa się cztery minut później. Na prowadzenie wyszła Pogoń po bramce Lewandowskiego, który zamknął akcję po dośrodkowaniu od Akahoshiego.

Szybka odpowiedź gości
Prowadzenie Pogoni trwało zaledwie trzy minuty. Do wyrównania doprowadził Ukah, który po dośrodkowaniu od Quintany umeścił głową piłkę w bramce.

Jak to nie wpadło?!
Pytają siebie nawzajem kibice zgromadzeni na stadionie. W 62. minucie spotkania Marcin Robak mógł wyprowadzić swoją drużynę na prowadzenie, ale w sytuacji kiedy miał przed sobą tylko pustą bramkę... nie trafił w piłkę!

Ukah znowu strzela głową... ale nie tym razem
Po jednym z dośrodkowań z rzutu wolnego piłka wylądowała na głowie Ugochukwu Ukaha, ale tym razem piłka po jego uderzeniu przeleciała tuż nad poprzeczką.

Futbol.pl


Inne artykuły