Asy i blotki Ekstraklasy. Kto został "Czarnym Piotrusiem"?
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 25-03-2014 8:46
Do tej pory nie wiedzieliście, kto znajduje się w talii T-Mobile Ekstraklasy. Po każdej kolejce Futbol.pl odkrywa karty. Mamy asy, blotki, jest też joker i "czarny piotruś".
ASY

Marco Paixao - Portugalczyk po raz kolejny potwierdził, że przerasta kolegów ze Śląska piłkarską klasą. Zdobył 5. gola w 6. wiosennym spotkaniu. Mimo tego Śląsk zremisował i wygląda na to, że jeden z kandydatów do tytułu króla strzelców będzie grał siedem kolejek w grupie spadkowej.
Marcin Robak - w 24. kolejce nie zagra, a potem przez dwa spotkania nie potrafił strzelić gola. W końcu jednak autor pięciu goli w starciu z Lechem się przełamał i pokonał bramkarza Ruchu. Dzięki temu nadal jest liderem w klasyfikacji strzelców. O jedną bramkę wyprzedza Paixao.
Michał Masłowski - trudno przyćmić Semira Stilicia w formie, jaką ostatnio prezentuje. Masłowskiemu się udało. Był liderem Zawiszy i poprowadził go do wygranej w Krakowie.
Patryk Wolański - zachował czyste konte w meczu z Zagłębiem, a po spotkaniu miał na tyle odwagi, by poprosić kibiców, by nie skreślali jeszcze Widzewa. Ci nie bardzo chcieli słuchać, ale młody bramkarz łatwo nie zrezygnował.
BLOTKI

Piast Gliwice - ekipa Marcina Brosza miała remis z Legią na wyciągnięcie ręki. W końcówce nawet w niegroźnych sytuacjach obrońcy gospodarzy woleli w pobliżu swojego pola karnego zagrać jednak w aut niż zrobić z piłką coś kontruktywnego. Minimalizm został ukarany w 94. minucie i Piast został bez punktu.
Włademir Dwaliszwili - za gest Kozakiewicza. Gdyby on bramkę w 94. minucie zdobył po indywidualnej akcji, przewrotką, cudnym strzałem z dystansu, to może byśmy zrozumieli. Ale tylko wepchnął piłkę do siatki z metra. Chociaż na niego to i tak sporo...
JOKER

Jakub Kosecki i Włademir Dwaliszwili - nie zagrali przeciwko Piastowi nic wielkiego. To jednak po ich akcji w 94. minucie Legia zdobyła bramkę na wagę trzech punktów. "Kosa" zagrał pierwszy mecz w Ekstraklasie od 10 listopada. Na boisku przebywał 8 minut. Dwaliszwili zaś zdobył pierwszą bramkę od 23 listopada. Wepchnął piłkę do siatki z metra.
Jorge Kadu - zagrał pierwszy mecz w Ekstraklasie. Na debiutanckiego gola czekał tylko 10 minut. Zdobył go na stadionie Wisły Kraków i przyczynił się do niespodziewanego zwycięstwa Zawiszy.
Bartosz Iwan - wszedł na boisko w 69. minucie, a 11 minut później zdobył gola na wagę wyjazdowego punktu w meczu ze Śląskiem Wrocław. Kto wie, czy ta bramka nie przesądzi, że Górnik jednak zakończy sezon zasadniczy w górnej połówce tabeli.
Adam Dźwigała - na murawie w meczu z Koroną pojawił się w przerwie. W doliczonym czasie gry zapewnił Jagiellonii remis u siebie!
CZARNY PIOTRUŚ
Zdzisław Kręcina - wrócił do polskiej piłki. Czy to dobrze?
Futbol.pl











