Jacek Wiśniewski- piłkarz, zawodnik MMA, czy zwykły pieniacz?
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 23-09-2012 12:49
Jacek Wiśniewski to pierwszy z piłkarzy opisywanych przez Nas w ramach nowego cyklu, w którym przedstawiamy piłkarzy niebanalnych i nietuzinkowych. Wiśniewski z całą pewnością zasłużył na to miano. Niedawno zadebiutował również w innym sporcie: konfrontacji mieszanych sztuk walki i co prawda nie udało mu się wygrać, ba, nie przetrwał nawet rundy, to rozgłos medialny, jaki spowodowała jego walka, a także reakcja na werdykt arbitra, sprawiły, że jego nazwisko poznało pół Polski. Prześledźmy więc życiorys Wiśniewskiego i poszukajmy odpowiedzi na pytanie, które nas dręczy: dlaczego piłkarz postanowił spróbować swoich sił w MMA?
Jacek Artur Wiśniewski urodził się 8 czerwca 1974 roku w Gliwicach. Karierę piłkarską zaczynał w klubie z rodzinnego miasta- Sośnicy Gliwice. Później grał między innymi w Concordii Knurów i Szczakowiance Jaworzno , ale najlepiej znają go kibice Górnika Zabrze, w którym przez 5 lat grał na pozycji stopera. Gracz zabrzańskiego zespołu jako gracz bezkompromisowy, ale także waleczny. Braki techniczne nadrabiał pracowitością i zadziornością. W przepychanki wdawał się na boisku i poza nim, chociaż, jak twierdzi, nie bił się bez powodu. Na ringu także miał powód: zamierzał pokazać całej Polsce, że skreślono go przedwcześnie, a także wygrać na ringu z Walusiem.
Niewielu dawało mu szansę, jednak wszyscy wierzyli, że będzie to pojedynek ekscytujący, porywający i brutalny. Kamil Waluś przed walką stwierdził, że dla „Shreka” zwycięstwem będzie przetrwanie w ringu całej rudny. Czas pokazał, że „Wiśni” nie udało się dokonać nawet tego. Zdenerwowany piłkarz po walce udzielił bardzo ostrego wywiadu, w którym stanowczo skrytykował pracę sędziego, używając przy tym wielu niecenzuralnych słów. Później oczywiście przeprosił, jednak metka osoby wulgarnej, porywczej i chamskiej przylgnęła do niego na zawsze. Wątpliwe, by po takim „show” dostał od szefów KSW szansę na rewanż.
Po raz kolejny okazało się więc, że Wiśnia mówi coś i robi, zanim pomyśli o konsekwencjach. Były piłkarz Górnika Zabrze powinien popracować nad takimi cechami jak cierpliwość, rozsądek, czy rozwaga, zamiast trenować ciosy, kopnięcia, czy podrzuty.











