Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Zmarnowane talenty. Teraz są w II lidze - cz. 2

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 26-04-2013 6:08
Zmarnowane talenty. Teraz są w II lidze - cz. 2

Talentów w Polsce rodzi się podobno ilość, jak w innych krajach. Problem w tym, że większość z nich występuje potem z określeniem "zmarnowana".

Na Futbol.pl przedstawimy polskich piłkarzy, którzy uchodzili za talenty, byli u progu wielkiej piłki i... nagle okazało się, że czegoś zabrakło.

Początkowo zamierzaliśmy wszystkich piłkarzy z obecnej II ligi, którzy naszym zdaniem pasują do tematu, zmieścić w jednym tekście. Z przerażeniem stwierdziliśmy jednak, że jest ich zbyt wielu. Stąd podział zgodny z grupami II ligi. Była już grupa wschodnia. Czas na zmarnowane talenty z grupy zachodniej. Za tydzień kolejna część - piłkarskie talenty, która trafiły do III ligi...

Zmarnowane talenty - cz. 1 - KLIKNIJ!

Zmarnowane talenty - cz. 2 - KLIKNIJ!

BRAMKARZE:
Maciej Gostomski (Bytovia Bytów) - przy Łazienkowskiej już pewnie o nim dawno zapomnieli. Trafił do Legii jako niespełna 18-latek. W Ekstraklasie nie zadebiutował. Grał w Młodej Ekstraklasie i czekał na szansę. Wydawało się, że w końcu ją dostanie, ale w stolicy uznali, że bramkarza na miarę Legii z niego nie będzie.

Damian Jaroszewski (Górnik Wałbrzych) - z obecnego klubu ruszał do wielkiej kariery. Takie były plany, ale jak się okazało talent to za mało. Nie przebił się w Śląsku Wrocław i jakoś tak przepadł. Wyróżnia jego przygodę z piłką fakt, że krótko był zawodnikiem estońskiej Levadii Tallin.

Tomasz Laskowski (Bytovia Bytów) - pojawił się w bramce Górnika Zabrze jako 20-latek. Pokazał się z dobrej strony. Zagrał w trzech meczach i... skończył się sezon. Latem został wypożyczony i chociaż wrócił jeszcze do Zabrza, zagrał nawet 5 spotkań w lidze, to już bardziej z musu niż z powodu rewelacyjnej formy. Jesienią 2012 roku był bezrobotny.

OBROŃCA:
Adrian Marek (Zagłębie Sosnowiec) - to trochę dziwny przypadek. Niby chwalony za grę w Zagłębiu Sosnowiec, niby członek pamiętnej drużyny U-20 z MŚ w Kanadzie, niby silny i mocny stoper, a jednak nie dostał szansy poza Zagłębiem. Jeśli nie liczyć epizodu w Odrze Wodzisław Śląski. Dziś ma już prawie 26 lat i zero widoków na Ekstraklasę.

POMOCNICY:
Jakub Kapsa (Chojniczanka Chojnice) - 22-letni pomocnik, gdy odchodził z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, mógł przebierać w ofertach. Wybrał tę z poznańskiego Lecha i pewnie trochę żałuje. W "Kolejorzu" się nie przebił i trudno będzie mu wrócić do Ekstraklasy.

Patryk Klofik (Calisia Kalisz) - nie wiemy, na ile to prawdziwa informacja, ale podobno kiedyś Mateusz Borek zachwycał się jego... udami, porównując pod tym względem pochodzącego z Bydgoszczy piłkarza do Roberto Carlosa. Grał w Zagłębiu Lubin - jest nawet formalnie mistrzem Polski po trzech występach - i w Śląsku Wrocław. Wydawało się, że będzie się rozwijał, a popadł w przeciętność. Obecnie ma 27 lat i pogrywa w II lidze.

Mariusz Muszalik (Energetyk ROW Rybnik) - obecnie ma już 34-lata i bogatą kartę w Ekstraklasie (311 meczów i 16 bramek). Będziemy się jednak upierali, że Muszalik mógł zrobić większą karierę. Były piłkarz GKS Katowice, Odry Wodzisław Śląski, Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski i Piasta Gliwice miał umiejętności nawet na poziomie reprezentacyjnym. Czegoś jednak zabrakło, by wybić się zdecydowanie wyżej niż przeciętna ligowa młócka.

NAPASTNICY:
Robert Hirsz (Bytovia Bytów) - to miał być napastnik światowego formatu. Wychowanek Lechii Gdańsk jako 16-latek wyjechał nawet na treningi z młodzieżowym zespołem Glasgow Rangers. W słynnym szkockim klubie nie został, podobnie jak kilka miesięcy później w Legii Warszawa prowadzonej przez Dariusza Wdowczyka. Mimo tego oczekiwano, że Hirsz wybije się w Lechii. Nic takiego się nie stało. W Ekstraklasie zagrał dwa razy. Łącznie godzinę bez jednej minuty.

Jakub Kaszuba (Gryf Wejherowo) - Cracovia zawsze chwaliła się utalentowaną młodzieżą. Jednym z takich piłkarzy miał być Jakub Kaszuba. W sezonie 2009-10 został królem strzelców Młodej Ekstraklasy. Na nic to się kompletnie nie przełożyło. W następnym sezonie grał już w Bałtyku Gdynia i pojawiały się informacje, że prowadzi się niezbyt po piłkarsku...

Tomasz Mikołajczak (Chojniczanka Chojnice) - w przeciwieństwie do Kapsy, to w Ekstraklasie zagrał. Łącznie 36 spotkań i strzelił 5 bramek. Do Lecha trafił, gdy w "Kolejorzu" był jeszcze Robert Lewandowski, a także Hernan Rengifo. Był więc głównie rezerwowym, ale nie na tyle dobrym, by po odejściu chociażby "Lewego" wskoczyć do składu.

Futbol.pl

Inne artykuły