Głowacki: Jesteśmy zawiedzeni po meczu z Górnikiem
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 09-11-2013 8:35
W piątkowy wieczór Wisła Kraków zmierzyła się z Górnikiem Zabrze, z którym sąsiadowała w tabeli. Zwycięstwo w tym spotkaniu zapewniało drugie miejsce w tabeli tuż za liderującą Legią Warszawa. Tego dnia to gospodarze wyszli z potyczki zwycięsko, pokonując Białą Gwiazdę 3:2.
- Jesteśmy mocno rozczarowani i zawiedzeni tym, jak ten mecz się zakończył. Rzeczywiście, pojedynek był chyba ciekawy, ale marne to dla nas pocieszenie, skoro daliśmy sobie wyrwać dwubramkowe prowadzenie. Myślę, że nic nie zapowiadało, że tak nam się gra „posypie”. To dla nas jest zdumiewające, że tak się stało w drugiej połowie. Myślałem, że będziemy na tyle stabilni, iż -pomimo straty gola- uda nam się dobrze uregulować i poukładać grę. Stało się jednak inaczej. Popełniliśmy błędy i teraz czujemy duże rozczarowanie – powiedział na łamach oficjalnej strony internetowej po spotkaniu wyraźnie zasmucony kapitan Białej Gwiazdy, Arkadiusz Głowacki.
- Teraz to już nie ma znaczenia, która sytuacja była przełomowa. Chociaż bardziej czuję, że po tej pierwszej bramce Górnika, coś w nas pękło. Nie było takiej konsolidacji w środkowej strefie i to zdecydowało. Nie może to być jednak wymówką dla nas, bo różne rzeczy dzieją się przez 90 minut. Są gorsze i lepsze okresy i zawsze trzeba sobie poradzić. Dziś nam się jednak nie udało. Jesteśmy bardzo zawiedzeni, ale chcemy się porządnie przygotować do tych ostatnich pięciu meczów. Usiąść, odciąć to, co było dobre, poprawić to, co było złe – kiwał głową z niedowierzaniem kapitan Wisły.
- Zawsze w każdej rundzie zdarzają się takie momenty, gdy coś nie idzie po naszej myśli. Teraz jest taki moment. Mecz z Podbeskidziem, dziś trochę lepsza gra, ale za to wynik gorszy. To jest moment, w którym należy mocno zewrzeć szyki, zastanowić się nad sobą. Każdy powinien przemyśleć swoje błędy i trzeba patrzeć z optymizmem w przyszłość. Dwa mecze u siebie przed nami, należy mocno się zmobilizować i zrobić wszystko, by poprawić humory po tym meczu – zakończył wypowiedź Arkadiusz Głowacki.
Futbol.pl











