Tomaszów dwóch. "Brzytwa" i "Jodła" załatwili Widzew
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 10-11-2013 19:52
Legia Warszawa nie zachwyciła w Łodzi w meczu z Widzewem, ale zgarnęła trzy punkty. Czwartego gola w sezonie strzelił Tomasz Jodłowiec po siódmej asyście Tomasza Brzyskiego.
Mecz 16. kolejki T-Mobile Ekstraklasy
Widzew Łódź - Legia Warszawa 0:1 - relacja minuta po minucie
Bramka: Jodłowiec 59
Widzew: Maciej Mielcarz - Patryk Stępiński, Kevin Lafrance, Jonathan de Amo, Jakub Bartkowski - Aleksejs Višņakovs, Krystian Nowak (72. Alen Melunović), Princewill Okachi, Veljko Batrović (83. Aléx Bruno), Mariusz Rybicki - Eduards Višņakovs
Legia: Wojciech Skaba - Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak, Dossa Júnior (46. Henrik Ojamaa), Tomasz Brzyski - Michał Kucharczyk, Tomasz Jodłowiec, Dominik Furman, Hélio Pinto (86. Michał Kopczyński), Jakub Kosecki (83. Jakub Wawrzyniak) - Wladimer Dwaliszwili
Żółte kartki: Batrović, Bartkowski - Rzeźniczak, Furman
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Legia od 13 lat bez porażki w Łodzi
"Piłkarze Legii mają dobrą passę meczów w Łodzi - ostatni raz przegrali na stadionie Widzewa 15 kwietnia 2000 roku 2:3. Wtedy gole Marcina Mięciela i Sylwestra Czereszewskiego nie dały legionistom nawet punktu. O zwycięstwie gospodarzy przesądziły dwa trafienia Marcina Zająca i jedno Dariusza Gęsiora w ostatniej minucie meczu. Optymistyczny jest fakt, że w Łodzi od 2000 roku 5 razy górą byli "Wojskowi" i 3 razy padał wynik remisowy" - przypominał przed meczem serwis legia.net.
Teraz bilans jest dla Legii jeszcze korzystniejszy. Kiedy kolejne spotkanie w Łodzi? Wiele wskazuje na to, że w następnym sezonie, bo wiosną Legia będzie grała o mistrzostwo, a Widzew raczej o utrzymanie!
Kolejna kontuzja w Legii
Jesienią Legię nawiedziła plaga kontuzji i wcale nie zamierza wyprowadzić się z Łazienkowskiej 3. W Łodzi kontuzji w I połowie nabawił się Dossa Junior. Stoper dograł do przerwy, ale na II połowę już nie wyszedł.
Legia bezbarwna
Jest jakiś problem w grze Legii. Widać, że kontuzje i konieczność walki co 3-4 dni o stawkę, odbiły się na jakości. Legia w Łodzi była zdecydowanym faworytem, ale wielkiej przewagi nad Widzewem nie miała. Grała bez pomysłu i mocno bezbarwnie.
Problem z napastnikami? Jest Jodłowiec
W tym wszystkim Legii trudno zdobywa się gole. Kontuzjowany jest Marek Saganowski, a Włademir Dwaliszwili nie imponuje formą. Na szczęście dla mistrza Polski w dobrej dyspozycji są i Tomasz Brzyski, i Tomasz Jodłowiec. Po dośrodkowaniu tego pierwszego ten drugi mocnym strzałem głową wpakował piłkę do siatki w 59. minucie.
Widzew mógł ekspresowo odpowiedzieć
Tuż po stracie gola przez Widzew bliski szczęścia był Batrović. Wojciech Skaba tym razem popisał się dobrą interwencją i przeniósł piłkę nad bramką.
Mielcarz dał twarz...
Na kwadrans przed końcem powinno być 2:0 dla Legii. Uderzał Dwaliszwili, a Mielcarz przyjął piłkę na... twarz. Uchronił jednak zespół przed stratą bramki.
Futbol.pl











