Gracz Zagłębia zapowiada odmianę losu
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 12-11-2013 9:08
- Pogoń gra dobra piłkę. Pokazywała to w przeciągu całej rundy. My powinniśmy być w tym samym miejscu w tabeli – wyjaśnił na łamach oficjalnej strony internetowej Pogoni po spotkaniu z "Portowcami" pomocnik Zagłębia Lubin, Miłosz Przybecki.
"Miedziowi" przyjechali do Szczecina w roli ligowego outsidera. By wydostać się z ostatniego miejsca lubinianie potrzebowali punktów w meczu z Pogonią. Ich sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej w 3. minucie, kiedy piłkę do bramki gości skierował Marcin Robak. - Myślę, że najgorszym momentem dla nas był początek meczu. Straciliśmy bramkę i goniliśmy wynik, bo za wszelką cenę chcieliśmy wygrać ten pojedynek. W pierwszej połowie było dużo walki i być może mieliśmy mniej sytuacji, ale uważam, że w drugiej odsłonie byliśmy dużo lepszym zespołem – stwierdził były gracz Polonii Warszawa.
W 42. minucie Aleksander Kwiek mocno uderzył z przed pola karnego. Piłka ugrzęzła w siatce przy prawym słupku bramki Radosława Janukiewicza. Wcześniej przyjezdni nie mogli przedostać się w pobliże pola bramkowego Pogoni. Druga odsłona była zdecydowanie bardziej otwarta. Oba zespoły często atakowały, a lubinianie szczególnie w doliczonym czasie gry mogli objąć prowadzenie. - Mogliśmy ten mecz spokojnie wygrać. W ostatnich 20 minutach stworzyliśmy bardzo dużo sytuacji i z tego powinna paść przynajmniej jedna bramka. W tej rundzie mamy jednak strasznego pecha, bo często nie wykorzystujemy okazji. Taka jest piłka. Myślę, że ta karta się odwróci i zaczniemy punktować – zapewnił skrzydłowy lubinian.
Dzięki remisowi Pogoń awansowała na 4. pozycję w tabeli, a Zagłębie wydostało się z ostatniego miejsca. - Dzisiaj pokazaliśmy, że to miejsce na którym jesteśmy nie jest adekwatne do naszej gry. To, że jesteśmy na takiej pozycji w tabeli jest nieporozumieniem, ale wyjdziemy z tego – zakończył 22-letni pomocnik.
Futbol.pl











