Akahoshi: Grałem dla dobra zespołu
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 12-11-2013 9:28
Poniedziałek, 11 listopada, jest dniem, który na całe życie zapamięta Takafumi Akahoshi. Nad ranem polskiego czasu w japońskim szpitalu przyszła na świat jego pierworodna córka, Anna. Ważne wydarzenie z życia podwójnie zmotywowało pomocnika przed meczem z Zagłębiem Lubin, o czym informuje oficjalna strona internetowa Pogoni.
– Ale takie jest życie, że czasem ci wychodzi, a czasem nie – po końcowym gwizdku sędziego mówił Akahoshi. – Czasem, jeśli za bardzo myślę o sobie, nie jest dobrze dla całej drużyny. Tym razem tak jednak nie było. Nie myślałem o tym, żeby strzelić, tylko chciałem grać dla zespołu.
Już w 4. minucie Portowcy wyszli na prowadzenie za sprawą Marcina Robaka. Natychmiast po zdobyciu gola, cały zespół pobiegł wykonać "kołyskę" razem ze szczęśliwym ojcem. – To dla mnie wiele znaczyło – przyznał 27-latek. – Już przed meczem trener powiedział, że dziś musimy walczyć dla córeczki. To było świetne.
Przyjście na świat Anny, bo tak ma na imię córka Portowca, będzie dla niego bodźcem do notowania kolejnych asyst i goli w "granatowo-bordowych" barwach. – Czuję się odpowiedzialny za córeczkę i całą rodzinę, dużo o tym myślę. Bardzo chcę zobaczyć Annę na żywo. Chcę też jak najszybciej podziękować mojej wspaniałej żonie – powiedział piłkarz.
Ligowców czeka teraz przerwa na mecze reprezentacyjne, a tuż po niej podopieczni Dariusza Wdowczyka zagrają na wyjeździe z aktualnym Mistrzem Polski i liderem tabeli, Legią Warszawa. – Ten mecz to dla nas coś wielkiego – podkreślił Akahoshi. – Musimy się skoncentrować i przygotować na wszystkie możliwe wypadki.
Futbol.pl











