Kelemen: W piątek oczywiście kibicuję Słowacji
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 14-11-2013 17:05
- Myślę, że drzwi kadry nie są jeszcze przede mną zamknięte i wierzę, że jeśli będę dalej ciężko trenował, być może kiedyś uda mi się zadebiutować w narodowych barwach - stwierdził w rozmowie z oficjalną stroną Śląska, bramkarz wrocławskiego klubu, Marian Kelemen.
- Jestem Słowakiem, dlatego na pewno piątkowy mecz będzie dla mnie wyjątkowy. Przecież rozegrany zostanie na arenie, gdzie na co dzień to Śląsk Wrocław mierzy się ze swoimi przeciwnikami. Jestem przekonany, że kibice zgromadzeni w piątkowy wieczór na Stadionie Wrocław na pewno nie będą rozczarowani - dodał.
Następnie Kelemen zdradził kogo z kadry narodowej zna najlepiej. - Dobry kontakt utrzymuję ze Stanislavem Sestakiem, który na co dzień reprezentuje barwy tureckiego Bursasporu oraz z Marianem Cisovskim z czeskiej Viktorii Pilzno. Z tymi zawodnikami znam się bardzo dobrze, natomiast resztę chłopaków kojarzę tylko z widzenia. Wolny czas, który dostaliśmy pomiędzy porannym a popołudniowym treningiem, wykorzystałem właśnie na spotkanie ze swoimi znajomymi. Pojechałem do hotelu, gdzie zatrzymali się reprezentanci Słowacji i wspólnie powspominaliśmy stare dobre czasy przy filiżance kawy - zdradził
- Według mnie Słowacja i Polska pod względem piłkarskim są na podobnym poziomie. Niestety, eliminacje kompletnie nam się nie udały. Na pewno zobaczymy dwie drużyny, które obaj selekcjonerzy będą chcieli przebudować. Spodziewam się wyrównanego spotkania i jeśli miałbym typować wynik, to stawiam na remis, a jeśli już któraś drużyna pokusi się o zwycięstwo, to będzie to zaledwie jednobramkowy sukces - przyznał.
- O powołaniach decyduje trener i należy uszanować jego decyzję. Najwidoczniej nie pasowałem do jego koncepcji. Zresztą trudno byłoby mu na mnie postawić, skoro większość sezonu przesiedziałem na ławce rezerwowych. Na meczu więc będę tylko w charakterze widza, mocno dopingując swoich kolegów. Lata lecą, ale oczywiście gra w reprezentacji jest moim marzeniem. Myślę, że drzwi kadry nie są jeszcze przede mną zamknięte i wierzę, że jeśli będę dalej ciężko trenować, być może kiedyś uda mi się zadebiutować w narodowych barwach. Zrobię wszystko, aby pokazać, że jestem dobrym zawodnikiem, który może być nie tylko rezerwowym w kadrze, ale także stanowić o jej sile. Jeśli swoimi występami w barwach Śląska udowodnię swoją wartość, to selekcjoner to dostrzeże i da mi szansę debiutu - zakończył.
Futbol.pl











