Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

"Chciałbym zostać w Zabrzu"

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 15-11-2013 16:15

24-letni obrońca Górnika, Maciej Mańka, latem wrócił z wypożyczenia z GKS-u Tychy z wielkimi nadziejami. W okresie przygotowawczym strzelił kilka bramek, ale rzadko łapał się  do meczowej osiemnastki i głównie gra w rezerwach. - Na pewno czuję niedosyt, ale był to dla mnie czas całkowicie stracony. Poza tym przed nami jeszcze kilka spotkań, w których będę starał się udowodnić coś przede wszystkim sobie. Zdaję sobie jednak sprawę, że zespół gra bardzo dobrze i trudno, żeby sztab szkoleniowy zmieniał coś w składzie - stwierdził w rozmowie z oficjalną stroną zabrzan Mańka.

- O miejsce w składzie rywalizuje z Olkowskim i cieszę się, że Paweł cały czas się rozwija i pnie się w górę. Gratuluję również Rafałowi i Krzyśkowi. Mam nadzieję, że cała trójka zadebiutuje, w meczu ze Słowacją lub Irlandią. Dla mnie to też szansa. Dzięki temu, że mam u swego boku najlepszych, mogę się rozwijać. Fakt, że rywalizuje z kadrowiczem może być wytłumaczeniem tego, że siedzę na ławce, ale cały czas staram się, by zasłużyć chociaż na te kilka minut na boiskach Ekstraklasy - dodał.

- Zawsze, kiedy przychodzi nowy trener, mobilizacja zwiększa się. Każdy chce zasłużyć na miejsce w "osiemnastce" i wyjściowej "jedenastce". Daje z siebie wszystko na treningach. Nie miałem okazji wcześniej współpracować z trenerem Wieczorkiem, jestem dla niego raczej anonimowy. Nie zagrałem trzystu spotkań w lidze. Wszystko więc zależy ode mnie. Ja w każdym bądź razie bardzo chciałbym zostać w Zabrzu, ale jeśli trener zadecyduje, że zimą mam pójść na wypożyczenie, gdzie będę mógł się dalej rozwijać to nie pozostanie mi nic innego. Czas jednak pokaże. Na razie jestem dobrej myśli - zakończył.

Futbol.pl

Inne artykuły