Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Trener I-ligowca: potrzebujemy wzmocnień

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 28-11-2013 8:25
Trener I-ligowca: potrzebujemy wzmocnień

W środę Arka Gdynia przegrała przed własną publicznością z Termaliką 1:2 w zaległym spotkaniu 18. kolejki I ligi. Trener gospodarzy, Paweł Sikora, przyznał, że jego zespół potrzebuje wzmocnień, jeśli myśli, by włączyć się do walki o awans do Ekstraklasy.

- Powtarzam zawodnikom w szatni, że zawsze można przegrać po walce i uważam, że tym razem tka się stało. Nie mogę mieć do nikogo pretensji. Płacimy kredyt młodości, gdyż ostatnio tracimy bramki po błędach mniej doświadczonych zawodników. To wszystko jest efekt wąskiej kadry. Widać, że ten zespół potrzebuje nie uzupełnień, ale wzmocnień - powiedział na konferencji prasowej Paweł Sikora.

- Trzy wzmocnienia dające jakość to priorytet. Inaczej będziemy wyglądać jak teraz. Sprawimy kilka niespodzianek, czasem wygramy, czasem przegramy. Przegraliśmy z dobrym, solidnym zespołem. Gdyby przeanalizować kadrę to nie wiem, czy nie ma on bardziej doświadczonej kadry od nas. Powtarzam, szanujmy to miejsce, w którym jesteśmy. Mamy 4 punkty straty, więc nie ma tragedii. Przy dobrze przepracowanym okresie przygotowawczym i wzmocnieniach jesteśmy w stanie doskoczyć do czołówki. Zresztą w zasadzie to cały czas w niej jesteśmy - tłumaczy Sikora.

- Z pełną świadomością mówię o wzmocnieniach. Moim założeniem jest dokonać trzech transferów, co będzie gwarantowało, że podłączymy się do walki o awans. Daję przekaz jasny poprzez dziennikarzy, że oczekujemy tego jako trener i zespół. Podziękowałem zawodnikom za zaangażowanie, nie mam do nikogo pretensji. Co do meczu, to  jestem przeciwnikiem wybijania piłki. To sędzia powinien przerywać grę. Trochę to było naciągane, niesportowe i uważam, że my powinniśmy grać te sytuacje do końca. Dziękuję swoim zawodnikom i kibicom, którzy wspierali nas w trudnych chwilach. Dziękuję dziennikarzom, także za konstruktywną krytykę, która z pewnością czasem się należał - zakończył szkoleniowiec Arki.

Futbol.pl

Inne artykuły