Wisła demoluje Śląsk w meczu przyjaźni!
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 29-11-2013 22:29
"Biała Gwiazda" pod wodzą Franciszka Smudy jest inną drużyną niż miało to miejsce w ostatnich sezonach. Wiślacy gładko pokonali Śląsk Wrocław 3:0, a tym samym wskoczyli na drugie miejsce w tabeli. "Wojskowi" dalej gnieżdżą się na dwunastej pozycji i walkę o europejskie puchary muszą przełożyć na przyszły sezon.
18. kolejka T-Mobile Ekstraklasy w sezonie 2013/2014
Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 3:0 (1:0)
Bramki: Łukasz Garguła 17, Rafał Boguski 52, Paweł Brożek 53
Wisła: Michał Miśkiewicz, Paweł Stolarski, Arkadiusz Głowacki, Marko Jovanović, Gordan Bunoza, Rafał Boguski (71. Piotr Brożek), Michał Chrapek, Ostoja Stjepanović, Wilde-Donald Guerrier (77. Emmanuel Sarki), Łukasz Garguła (82. Patryk Małecki), Paweł Brożek.
Śląsk: Marian Kelemen, Mariusz Pawelec, Rafał Grodzicki, Adam Kokoszka, Krzysztof Ostrowski, Tomasz Hołota, Przemysław Kaźmierczak (59. Dalibor Stevanović), Tadeusz Socha, Sebastian Mila (60. Mateusz Cetnarski), Sylwester Patejuk, Marco Paixao.
Żółte kartki: Wilde-Donald Guerrier - Przemysław Kaźmierczak, Mariusz Pawelec.
Mecz przyjaźni bez sentymentów?
W dzisiejszym spotkaniu czoła stawią sobie dwie drużyny, których kibice znajdują się w przyjaznych stosunkach. Taka kolej rzeczy nie oznacza, że zawodnicy na boisku będą również sobie przychylni. Zarówno Wiśle, jak i Śląsku zależy na punktach, dlatego możemy spodziewać się ciekawego spotkania.
Guerrier strzela... w boczną siatkę
Łukasz Garguła posłał świetne podanie do Wilde-Donalda Guerriera. Ten znalazł się w trudnej sytuacji, gdyż był w eskorcie dwóch defensorów Śląska i uderzył tylko w boczną siatkę.
Fantastyczny Garguła (Kokoszka) i mamy prowadzenie
Rozgrywający Wisły Kraków popisał się świetnym uderzeniem, piłka w trakcie lotu odbiła się od Adama Kokoszki, czym zaskoczyła Mariana Kelemena, który nie miał szans przy tym uderzeniu.
Akcja stadiony świata!
W 52. minucie meczu piłkarze Wisły Kraków rozegrali akcję niczym najlepsi zawodnicy na świecie. Chrapek zagrał mięciutko piłkę do Guerriera, ten pokonuje Kelemena, ale swoje dwa grosze dorzucił Boguski, który w końcowym rozrachunku umieścił piłkę w siatce.
Kilkadziesiąt sekund i Wisła podwyższa prowdzenie
Tego nie spodziewali się zapewne sami zawodnicy "Białej Gwiazdy". Potrzebowali kilkudziesięciu sekund, żeby było 3:0. Fatalny błąd popęłnili defensorzy Śląska, w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Brożek, który ogarł bramkarza i ze stoickim spokojem umieścił piłkę w siatce.
Śląsk budzi się na kwadrans przed końcem!
Świetnym uderzeniem popisał się Stevanović i tylko refleks Miśkiewicza zadecydował o tym, że "Wojskowym" nie udało się zdobyć kontaktowego trafienia. Dobrze, że chociaż goście zdecydowali się stworzyć zagrożenie pod bramką Wisły.
Euforia Wiślaków na trybunach
Kibice "Białej Gwiazdy" są dumni ze swoich zawodników. Pod koniec spotkanai zaśpiewali hymn swojego klubu, a w samym spotkaniu nic się już nie zmieniło. Wisła wskoczyła na drugie miejsce w tabeli, a Śląsk dalej się gnieździ na dwunastej pozycji.
Futbol.pl











