Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Czemu Legia rozczarowuje? Znamy 5 powodów

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 30-11-2013 8:21
Czemu Legia rozczarowuje? Znamy 5 powodów

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Legia Warszawa chociaż jest liderem Ekstraklasy cierpi na lekką niestrawność. Oto jej powody.

Legia w lidze otwiera tabelę, chociaż poniosła już cztery porażki. Zawodzi jednak na całej linii w Lidze Europy. Znaleźliśmy pięć powodów, dlaczego tak się dzieje.

1. Szpital w klubie i konieczność gry co trzy dni
Przy dość szerokiej, mimo wszystko, kadrze, Legii nie powinno stanowić problemu granie co trzy dni. Sprawy skomplikowały jednak liczne kontuzje zawodników. W efekcie Jan Urban miał często bardzo małe pole manewru. W niektórych meczach było więc widać ogromne zmęczenie legionistów - tak było chociażby z Zawiszą w Bydgoszczy i przeciwko Lazio w czwartek w Warszawie. Legioniści grali jednostajnie w wolnym tempie i nie było widać żadnych przesłanek, że są w stanie zrobić rywalowi krzywdę.

2. Konflikt w szatni
Nie ma się co oszukiwać. W szatni Legii jest konflikt, którego centrum stanowi Henrik Ojamaa. Estończyk gra słabo i egoistycznie. To drugie mocno denerwuje jego partnerów. W meczach z Pogonią i Lazio partnerzy wiele razy wyrażali dezaprobatę wobec indywidualnego rozwiązywania akcji przez Ojamę, gdy aż prosiło się o podanie.

3. Mieszający Jan Urban
Urban to dobry fachowiec i nic nie odbierze mu sukcesów z Legią. Jesienią jednak za dużo miesza w składzie. Oczywiście zmuszają go do tego kontuzje, ale zdrowy Jodłowiec co chwila gra na innej pozycji. To nie służy ani zawodnikowi, ani całej drużynie.

4. Duże oczekiwania
Legia ma pecha, że jest... najlepsza w Polsce i nie ma drugiej drużyny w europejskich pucharach. Przed każdym meczem w Lidze Europy polscy fani - także Ci antylegijni, a Ci może przede wszystkim - czekają na pierwszy gwizdek i końcowy wynik. W naszej futbolowej sytuacji każdy najmniejszy sukces, choćby zwycięstwo w spotkaniu LE, jest niezbędną dawką tlenu.

5. Brak szczęścia
Legia przegrała pięć spotkań w Lidze Europy. Nie strzeliła gola. Każdy jednak obiektywny obserwator musi jednak przyznać, że zwyczajnie w czterech pierwszych spotkaniach zabrakło jej szczęścia w decydujących momentach. Legia miała szanse, by mecze z Lazio w Rzymie, dwa z Trabzonsporem i u siebie z Apollonem ułożyły się inaczej. Tak się nie stało i w efekcie trochę niefartownie mistrzowie Polski zanotowali cztery porażki. Cztery, bowiem piąta - ta ostatnia z Lazio - była bezdyskusyjna.

Futbol.pl

Inne artykuły