Orlando Sa będzie jednak błyszczał w T-Mobile Ekstraklasie?
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 12-04-2014 18:22
Orlando Sa wyleczył się i zanotował czwarty występ w T-Mobile Ekstraklasie. Portugalczyk, który miał straszyć bramkarzy rywali Legii Warszawa w końcu zdobył pierwszą bramkę.
Dotychczasowa przygoda Sa z Legią nie była udana. W meczu z Górnikiem zadebiutował, mistrz Polski wygrał w Zabrzu 3:0, ale Portugalczyk nie zachwycił. W kolejnym meczu wyszedł jednak w pierwszym składzie i miał pecha. Spotkanie z Jagiellonią przy Łazienkowskiej zostało bowiem przerwane po burdach kibiców.
Potem Sa doznał kontuzji i kolejny występ zaliczył dopiero w 29. kolejce. Zagrał 2 minuty w starciu z Zawiszą Bydgoszcz.
W tym meczu 4. żółtą kartkę dostał Miroslav Radović i nie mógł zagrać w Lubinie przeciwko Zagłębiu. Z kolei Włademira Dwaliszwiliego dopadł wirus. W tej sytuacji trener Henning Berg postawił na Orlando Sa od 1. minuty i szybko okazało się, że Portugalczyk potrafi. Dostał podanie w pole karne od Michała Żyry i pokonał bramkarza "Miedziowych".
Futbol.pl











