Kuriozalne słowa Mioduskiego: Wierzę, że Vuković wytrwa do października...
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 13-05-2019 8:45
Niezależnie od losów mistrzostwa Polski Aleksandar Vuković pozostanie trenerem Legii Warszawa. Prezes Dariusz Mioduski podjął taką decyzję i doszedł do porozumienia z Serbem w sprawie kontraktu. Teraz tłumaczy, dlaczego tak wybrał.
- Przez ostatni rok zdobył dużo doświadczenia: piłkarskiego, ale i życiowego, gdzie też wiele przeszedł. Zmienił się bardzo. Inaczej już patrzy na życie. Jest bardziej opanowany, co widać choćby po jego reakcjach przy ławce rezerwowych - powiedział Mioduski w rozmowie ze Sport.pl i dodał, że o ile przedłużenie umowy z Deanem Klafuriciem rok temu był wbrew jego intuicji, o tyle z Vuko jest inaczej.
Mioduski zdementował też, bo co mógł powiedzieć innego, że o zatrudnieniu Vukovicia na dłużej nie decydowały finanse. Pieniądze były w tym przypadku kwestią trzeciorzędną. Jesteśmy teraz w szczególnym momencie. Za chwilę finisz ligi, potem krótka przerwa i walka o puchary, a w tle jeszcze przebudowa zespołu. W międzyczasie wielu naszych zawodników pojedzie na mistrzostwa do lat 20 i mecze reprezentacji. Mamy przekonanie, że nie ma nikogo lepszego, kto by nad tym zapanował. Nie potrzebujemy w tej chwili trenera, który będzie się uczył naszego klubu. Dlatego pod tym względem wybór Vuko jest bezpieczny. Okej, ktoś powie, że nie ma wielkiego doświadczenia jako trener, ale ma największe doświadczenie z Legii. Nie ma w klubie innego trenera, który miałby takie rozeznanie. Drugą ważną kwestią jest to, że Vuko czuje i rozumie, co chcemy zrobić i w którą stronę zmierzać. To nawet nie tyle kwestia pierwszego zespołu, ile całego systemu, który chcemy zbudować, by w przyszłości pomagał naszym młodszym piłkarzom w stawianiu tych pierwszych kroków w dorosłej piłce - stwierził Mioduski.
Prezes Legii nie ukrywa, że zespół latem czeka trochę zmian. - Jesteśmy na etapie przebudowy. To jest moment, na który czekaliśmy od dwóch lat. W poprzednich sezonach mieliśmy ograniczenia wynikające z istniejących struktur kontraktów, ale teraz to się zmienia. W kadrze co prawda wciąż jest wielu piłkarzy, którzy są na finiszu swoich karier. Na pewno z nimi szczerze porozmawiamy i podziękujemy za to, co zrobili do tej pory w Legii - powiedział szef klubu z Łazienkowskiej 3. Całkiem możliwe, że w przyszłym sezonie w Legii znowu będą grali, wracający z wypożyczeń, Tomasz Jodłowiec, Jose Kante, Vamara Sanogo, Michał Kopczyński.
- Wierzę w Vuko, że wytrwa w Legii znacznie dłużej niż do października - zakończył Mioduski, odnosząc się do tego, że w ostatnich latach w Legii wczesną jesienią lub późnym latem dochodziło do zmian trenerów...
Futbol.pl











