Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Cracovia odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie 2021/22 ekstraklasy

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 21-08-2021 20:31
Cracovia odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie 2021/22 ekstraklasy

Cracovia odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie 2021/22 ekstraklasy.

Cracovia pokonała Jagiellonię Białystok 2:1 i po czterech kolejkach oczekiwania wreszcie sięgnęła po trzy punkty w ekstraklasie. Jagiellonia z kolei poniosła drugą porażkę z rzędu w tych rozgrywkach.

Już w pierwszym kwadransie dwie sytuacje stworzył sobie Marcos Alvarez, który najpierw niecelnie uderzył z dystansu, a następnie po katastrofalnym błędzie defensywy Jagiellonii przegrał pojedynek z Pavelsem Steinborsem.

Po tej sytuacji przebudzili się goście z Białegostoku. Najlepszą sytuację wśród nich miał Tomas Prikryl, który po dośrodkowaniu Kacpra Tabisia uderzył głową obok bramki. Niedługo później, po akcji Jesusa Imaza piłkę ręką w polu karnym zagrał Milan Rodin, ale mimo protestów piłkarzy Jagiellonii sędzia Tomasz Kwiatkowski nie podyktował rzutu karnego.

W końcówce pierwszej części gry znów błyszczał Marcos Alvarez. Jego kolejną próbę z dystansu odbił Pavels Steinbors, tuż przed przerwą Niemiec sprytnie wszedł w polu karnym przed Israela Puerto i został przewrócony przez hiszpańskiego stopera Jagiellonii. Sędzia Kwiatkowski tym razem podyktował rzut karny, a jedenastu metrów wynik otworzył Pelle van Amersfoort. 

Po godzinie gry gospodarze podwoili swoją przewagę. Znowu gola wypracował Alvarez, który w polu karnym dograł piłkę do Sergiu Hanki, a Rumun płaskim strzałem pokonał Steinborsa. 

Jagiellonia nie odpuszczała. Uderzenie głową rezerwowego Fedora Cernycha było minimalnie niecelne. A gdy Litwin już trafił w światło bramki w 70. minucie, to jego strzał po interwencji Lukasa Hrosso dobiłJesus Imazi zrobiło się już tylko 2:1. 

W końcówce obie drużyny miały szanse na zmianę wyniku. Kamil Pestka z dystansu trafił tylko w słupek, a już w doliczonym czasie z kilku metrów przestrzelił naciskany przez obrońcę Jesus Imaz. 

TAGI

Inne artykuły