Albańczycy wysyłają jasny sygnał: Nie boimy się reprezentacji Polski
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 10-10-2021 13:17
Reprezentacja Albanii jest najpoważniejszym rywalem Polaków w walce o drugie miejsce w grupie I eliminacji do mundialu w Katarze. We wtorek czeka nas bezpośrednie starcie obu drużyn w Tiranie A Albańczycy już ostrzegają Polaków przed tym spotkaniem i swoimi fanatycznymi kibicami.
Albański zespół po sobotnim zwycięstwie nad Węgrami (1:0) utrzymał się na drugim, premiowanym grą w barażach, miejscu w grupie I eliminacji do mistrzostwa świata w Katarze. Albańczycy mają na koncie 15 punktów i tracą cztery do prowadzącej Anglii, ale za to mają "oczko" przewagi nad Polską.
W zwycięstwo nad naszą reprezentacją wierzy strzelec jedynego gola w starciu z Węgrami. Armando Broja, 20-letni napastnik Southampton podkreśla, że Albania chce grać na mistrzostwach świata
- Będziemy wierzyć do końca w drugie miejsce w grupie. Chcemy grać na mistrzostwach świata. To wielka sprawa, bo nie jesteśmy wielkim krajem, ale mamy odpowiedniego ducha. Dzisiaj udało nam się zdobyć trzy punkty, a teraz trzeba skupić się na meczu z Polską - mówił po meczu w Budapeszcie.
Albańskie media podkreślają, że 15 zdobytych punktów jest najlepszym dorobkiem w historii eliminacyjnych zmagań reprezentacji tego kraju. Ich dotychczasowy rekord wynosił 14 "oczek" i dał awans do ME 2016.
- Ten zespół zaczyna w siebie wierzyć. Wierzy w szansę, która się przed nim pojawiła, i ma przekonanie, że może utrzymać się na tym poziomie. Nie powinniśmy się nudzić. Trzeba pracować, poświęcać się i iść do przodu. Możemy przegrać z Polską i Anglią, ale to dla nich też będą trudne mecze, ponieważ jesteśmy drużyną, która jest bardzo konkretna w swojej grze Mamy swój styl i jesteśmy gotowi na wprowadzenie kilku taktycznych poprawek, które pozwolą nam rywalizować z najlepszymi. Ten zespół naprawdę dojrzał - mówił w Budapeszcie Edoardo Reja, selekcjoner reprezentacji Albanii.
- Mecz z Polską będzie dla nas jak finał. Musimy go wygrać. Najważniejsze będzie nie stracić gola, bo jestem przekonany, że z przodu stworzymy swoje szanse. Mamy odpowiednią jakość, by wygrać, a z naszymi kibicami na trybunach pokażemy nasze najlepsze oblicze - zapowiedział pomocnik reprezentacji Albanii, Klaus Gjasula.
Na stadionie w Tiranie wspomagać reprezentację Albanii będą fanatyczni kibice, którzy czekają na pierwszy w historii tego kraju awans do mistrzostw świata.
- We wtorek stadion w Tiranie będzie wypełniony 22 tysiącami kibiców, wszystkie bilety zostały sprzedane, ale w takich wypadkach to za mało, bo chętnych byłoby i dziesięć razy tyle. Takie są jednak obecne możliwości w Albanii. Wydaje się, że z pokoleniem, które nadchodzi, nasz kraj będzie potrzebował większych stadionów - poinformował Armand Duka, szef albańskiego związku piłki nożnej.
Wtorkowy mecz eliminacji do mistrzostw świata Albania - Polska rozpocznie się o godzinie 20:45.











