Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Dlaczego Łukasz Piszczek odmawia wymiany koszulek po meczach III ligi?

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 16-10-2021 9:20
Dlaczego Łukasz Piszczek odmawia wymiany koszulek po meczach III ligi?

Łukasz Piszczek, były zawodnik reprezentacji Polski i Borussii Dortmund w wieku 36 lat wrócił do domu, do Goczałkowic. Jego LKS jest zdecydowanym liderem swojej grupy w III lidze, a mecze z udziałem Piszczka chcą obejrzeć tłumy kibiców. 

Były filar reprezentacji Polski w III lidze występuje w obronie LKS-u Goczałkowice, który stracił w rozgrywkach zaledwie jedną bramkę. Zespół Piszczka pewnie zmierza po awans do eWinner 2 Ligi, a on sam jest wielką atrakcją dla sympatyków futbolu. Na meczach wyjazdowych kibice chcą zrobić sobie fotkę z byłym zawodnikiem BVB. Również na boisku "Piszczu" darzony jest wielkim szacunkiem ze strony przeciwników.

Piłkarz w rozmowie z portalem "Sport.pl" opowiedział o urokach gry na czwartym poziomie rozgrywek w Polsce.

- Nie jestem zaskoczony, bo obserwuję ją od jakiegoś czasu. Już w poprzednim sezonie, gdy miałem wolną chwilę, pojawiałem się na meczach Goczałkowic. Na Śląsku jest wiele wyrównanych drużyn, są też mocne zespoły z Dolnego Śląska. To są wymagające rozgrywki. W każdej kolejce próbuję się w nich sprawdzić. Wychodzę na boisko i daję z siebie 100 proc. Założyłem sobie, że w Goczałkowicach będę z radością grał w piłkę - powiedział były reprezentant Polski.

- Rywale na boisku różnie reagują, ale najbardziej mi odpowiada, gdy są skoncentrowani na grze i chcą dać z siebie maksa. Wtedy mogę się sprawdzić na ich tle. Po meczu mogą mówić, że Piszczek był dobry albo słaby. Ale nie ja jestem najważniejszy, tylko drużyna, która na razie radzi sobie całkiem nieźle i to jest najistotniejsze - podkreślił.

- Miałem już kilka zapytań, ale nie gram już w Borussii i nie mogę wymieniać się koszulką po każdym meczu. W Goczałkowicach mamy ograniczony asortyment, dlatego wymiana koszulek nie wchodzi w grę - dodał.

- Nie wyznaczyłem sobie żadnego limitu. Jeśli po tym sezonie będę czuł, że to koniec, to będzie koniec. Jeśli będę czuł, że pogram jeszcze trzy lata, to pogram jeszcze trzy lata. Staram się cieszyć grą w piłkę i czerpać radość z treningów. Wiadomo, że jak się wygrywa, to zdecydowanie łatwiej o te rzeczy, ale trzeba też być gotowym na trudniejsze momenty. Mam nadzieję, że jako drużyna jesteśmy na to gotowi. Ja już zakończyłem karierę, teraz bawię się w piłkę - podsumował Łukasz Piszczek.

Źródło: Sport.pl

TAGI

Inne artykuły