Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Media w Anglii zachwycone Mateuszem Musiałowskim. "Klopp ma polskiego Messiego"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 23-01-2022 8:03
Media w Anglii zachwycone Mateuszem Musiałowskim.

Mateusz Musiałowski w minionym tygodniu strzelił kolejne gole dla młodzieżowej drużyny Liverpoolu. Tym razem dwukrotnie pokonał golkipera Burnley w meczu drużyn do lat 18. Media w Anglii są zachwycone polskim nastolatkiem.

Brytyjscy dziennikarze twierdzą, że Juergen Klopp powinien dać już szansę Musiałowskiemu w pierwszym zespole "The Reds". Media w Anglii podkreślają, że niemiecki szkoleniowiec ma w drużynie młodzieżowej "polskiego Messiego".

- Liverpool może wkrótce potrzebować zastępców dla Mohameda Salaha, Roberto Firmino i Sadio Mane. Juergen Klopp ma już do dyspozycji "polskiego Leo Messiego" - pisze "Daily Star.

Polski talent jeszcze nie zadebiutował w pierwszym zespole Liverpoolu, ale jest zapraszany na treningi pod okiem Kloppa. Niemiec wielokrotnie pochlebnie wypowiadał się o umiejętnościach Musiałowskiego, ale wciąż nie dał mu powąchać murawy w oficjalnym meczu. Jego debiutu domagają się również kibice klubu z Anfield Road.

- Musiałowski wywarł takie wrażenie, że kibice Liverpoolu byli sfrustrowani, że nie zagrał przeciwko Shrewsbury w Pucharze Anglii. Nie zagrał ze względu na chorobę, a nie decyzję Kloppa - uważa "Daily Star"/

Mateusz Musiałowski w tym sezonie wystąpił w dwudziestu meczach. Strzelił w nich już dziewięć goli. Jego kontrakt z Liverpoolem obowiązuje do 30 czerwca 2024 roku.
 

Źródło: Daily Star

Kłopoty Arkadiusza Milika. Sprowadzony przez Marsylię napastnik trafił w debiucie

Kłopoty Arkadiusza Milika. Sprowadzony przez Marsylię napastnik trafił w debiucie

 

TAGI

Inne artykuły