Kogo w grupie na mundialu chce uniknąć Antoni Piechniczek
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 01-04-2022 8:18
Antoni Piechniczek, były selekcjoner kadry, zdradził w rozmowie z "Interią" jakich drużyn nie chciałby widzieć w "polskiej" grupie na mundialu w Katarze.
Dziś wieczorem reprezentacja Polski pozna rywali w fazie grupowej mistrzostw świata. Zespół Czesława Michniewicza znalazł się w trzecim koszyku, więc może trafić na dwóch teoretycznie silniejszych przeciwników. Jakich reprezentacji chciałby uniknąć Antoni Piechniczek, pod którego wodzą biało-czerwoni zajęli trzecie miejsce na mundialu w Hiszpanii w 1982 roku?
- Czekam na losowanie z zainteresowaniem. Wiem kogo chciałbym uniknąć. Z pierwszego koszyka nie chciałbym, żeby Polska trafiła na Brazylię, Argentynę i Anglię. Z drugiego - na Niemców i Chorwację. A z czwartego - na Kameruńczyków. Dobrze pamiętam, jak męczyliśmy się z nimi podczas hiszpańskiego mundialu i pamiętam ich doskonałe warunki fizyczne: pod tym względem są niezmiennie dobrze przygotowani - powiedział były selekcjoner.
Piechniczek wrócił też do spotkania ze Szwecją, które dało polskiej reprezentacji przepustkę na turniej w Katarze.
- Podobały mi się emocje związane z konkretną stawką tego meczu. Wygrywamy - jedziemy, przegrywamy - nie jedziemy; rzadko zdarzają się mecze eliminacyjne tego typu, choć na Śląskim takie mecze miały już miejsce - podkreślił.
- Mecz też mi się podobał, trzeba też oddać wielkość Szwedom, parę razy nam zagrozili i obiektywnie przyznając byli bliżsi zdobycia pierwszej bramki. Wszystko skończyło się dobrze dzięki postawie Wojciecha Szczęsnego i można powiedzieć, że bramkarz miał duży udział w wygranym meczu. Na przestrzeni ostatnich paru lat mieliśmy pretensje: "co to za bramkarz co sam meczu nie wygra". A Szczęsny rzeczywiście tym razem był bardzo dobrze dysponowany - dodał Piechniczek.
- Trzon reprezentacji jest. Jest w kadrze wielu doświadczonych piłkarzy, którzy dzięki temu mogą tej drużynie wiele dać. Uważam, że głównymi autorami tego sukcesu są właśnie starsi piłkarze, ci którzy przeżyli wielu selekcjonerów. Alex Ferguson kiedyś powiedział: "młodzi piłkarze są gotowi przeskakiwać przez płot, na którym jest drut kolczasty. Starsi szukają w tym płocie furtki". Starsi w meczu ze Szwecją szukali więc furtki, czyli sposobu. Warto kierować się rozsądkiem, doświadczeniem, inteligencją. Reprezentacja z takimi zawodnikami w składzie jest koniecznością, każda inna reprezentacja takich piłkarzy też ma - zaznaczył były szkoleniowiec.
- Moim zdaniem ważne jest, że reprezentację prowadzi polski trener, który doskonale zna polską ligę. Dzięki niemu droga do reprezentacji niekoniecznie musi prowadzić przez klub zachodni, ale także polski, bo przecież ma rozeznanie. Michniewicz niedawno pracował przecież z młodymi piłkarzami w reprezentacji młodzieżowej - podsumował Antoni Piechniczek.
Źródło: Interia












