Czesław Michniewicz: Nie możemy pozwolić sobie na niepowołanie niegrających piłkarzy
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 07-11-2022 8:30
Czesław Michniewicz był w niedzielę gościem programu Janusza Basałaja w programie "Dwa fotele" portalu Meczyki.pl. Selekcjoner wyjawił ilu graczy na dane pozycje zamierza powołać na mistrzostwa świata w Katarze.
Czesław Michniewicz był gościem Janusza Basałaja w programie “Dwa fotele”. Selekcjoner nie zamierzał unikać tematów związanych z nadchodzącymi powołaniami na mundial.
– Musicie mi zaufać. Obejrzałem z moim sztabem ponad 400 meczów na żywo. W różnych konfiguracjach, na różnych kontynentach. Mnóstwo meczów międzypaństwowych, ligowych. Mam wiedzę na ten temat. Wiem, kto w jakiej dyspozycji był i jest. To wszystko trwa, to jest proces. Potem będziecie mnie rozliczać, ale najpierw musicie mi zaufać – powiedział Michniewicz.
– Powiedziałem, że każdy przypadek będę rozpatrywał indywidualnie. Dzisiaj jesteśmy w przededniu powołań. Zobaczmy, co się dzieje. Ostatni, zwycięski mecz z Walią, grał Bednarek, Glik, Krychowiak, Świderski i Żurkowski. Dzisiaj każdy z nich, z różnych względów, nie gra. Czyli połowa reprezentacji jest nowych. Ale to nie znaczy, że tych zawodników nie możemy powołać. Nie jesteśmy tak bogatym krajem w talenty, żeby tak łatwo rezygnować z tych zawodników. Poza tym to trzon tej reprezentacji, mający określone doświadczenie. Może poza młodym Żurkowskim. Nad każdym przypadkiem rozmawiamy w sztabie. Jeśli zawodnik nie gra, ale wiemy, że ma doświadczenie i jest zdrowy, że już był na turnieju, to patrzymy z trochę innej perspektywy.
Na pewno na pozycje te najbardziej wymagające, czyli boczne sektory boiska, gdzie są największe odległości do pokonywania w różnych systemach, muszą być zawodnicy, którzy są w graniu. Nie może pojechać zawodnik, który mało gra bądź nie gra. Ale inne pozycje, takie jak środkowi obrońcy i na bramce, tam muszą być doświadczeni piłkarze. I też doświadczony środek pomocy i napastnik. I dobrze biegające boki – tak budują się najlepsze zespoły. Dlatego nie ma paniki z mojej strony. Wiem, na co stać zawodników, którzy mniej grają. Po pierwsze dobry człowiek, potem dobry piłkarz. Ja muszę dobrać dobry zespół pod względem charakteru, pod względem ludzkim – wyznał selekcjoner.
Później Czesław Michniewicz wyjawił, ilu zawodników zamierza powołać na konkretne pozycje.
– Skład nie jest z gumy. Ja na dziś mogę powiedzieć jedną rzecz. To są plany, które mogą się jeszcze delikatnie zmienić. Planujemy powołać czterech bramkarzy, pięciu stoperów, czterech bocznych obrońców bądź wahadłowych, sześciu środkowych pomocników, trzech skrzydłowych i czterech napastników – potwierdził 52-latek.
Reprezentacja Polski przed wyjazdem na mistrzostwa świata rozegra jeszcze mecz towarzyski z Chile, który odbędzie się 16 listopada.
Źródło: Dwa fotele











