PZPN podjął decyzję. Czesław Michniewicz nie będzie dłużej selekcjonerem!
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 22-12-2022 11:33
Czesław Michniewicz nie będzie dłużej selekcjonerem reprezentacji Polski. Szkoleniowiec odejdzie z kadry Biało-Czerwonych wraz z wygasającym z końcem roku kontraktem. Taką decyzję podjął Polski Związek Piłki Nożnej z prezesem Cezarym Kuleszą na czele.
Umowa Michniewicza, który przejął stery reprezentacji Polski 31 stycznia po dezercji Paulo Sousy, obowiązuje do końca roku i nie zostanie przedłużona.
"Polski Związek Piłki Nożnej informuje, że z dniem 31 grudnia 2022 roku Czesław Michniewicz przestanie pełnić funkcję selekcjonera reprezentacji Polski" - potwierdził PZPN.
– W imieniu zarządu PZPN chcieliśmy serdecznie podziękować Czesławowi Michniewiczowi za 11 miesięcy pracy na stanowisku selekcjonera. Jak wiemy, trener przejął kadrę w bardzo trudnym momencie. Mimo tych okoliczności, zdołał wywalczyć awans na mundial, utrzymał także miejsce w elicie Ligi Narodów. Poprowadził również reprezentację do pierwszego od 36 lat awansu do fazy pucharowej mistrzostw świata. Za to Czesławowi Michniewiczowi należą się podziękowania – powiedział prezes PZPN Cezary Kulesza.
- Jednak, aby właściwie ocenić pracę selekcjonera, musieliśmy wziąć pod uwagę również inne kluczowe kwestie, takie jak długofalowy pomysł na dalsze funkcjonowanie reprezentacji oraz kierunek jej rozwoju. Dlatego, po wielu spotkaniach i analizach, podjęliśmy niełatwą decyzję o zakończeniu współpracy - dodał szef federacji.
Michniewicz poprowadził zespół w 13 spotkaniach. Zanotował 5 zwycięstw i 5 porażek oraz 3 remisy. Pod jego wodzą Biało-Czerwoni wygrali baraż o awans do MŚ 2022 w Katarze ze Szwecją, przegrali 1:6 spotkanie z Belgią w Lidze Narodów, a na mundialu prezentując koszmarny styl i mocno defensywną grę wyszli przy odrobinie szczęścia z grupy, by w 1/8 finału zagrać niezłe spotkanie z Francją i odpaść po porażce 1:3 z późniejszym wicemistrzem świata.
Na Michniewiczu mocno odbiła się sprawa z niedoszłymi w końcu premiami za awans z grupy. Obiecane z budżetu państwa pieniądze miały być kością niezgody między selekcjonerem i jego sztabem a zawodnikami. Dodatkowo piłkarze nie byli zwolennikami zachowawczej taktyki i przywiązania do defensywy, a Robert Lewandowski i Piotr Zieliński wręcz wprost mówili, że kadra powinna grać inaczej niż wymyślił Michniewicz, by wykorzystać swoje atuty.
Futbol.pl











