Media: Dwaj zagraniczni trenerzy faworytami do objęcia posady selekcjonera reprezentacji Polski
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 09-01-2023 18:40
Idzie to wszystko dosyć wolno, ale zbliżamy się do ostatecznej decyzji w sprawie nowego selekcjonera reprezentacji Polski. W ostatnim czasie zaczęto spekulować o opcji z Michałem Probierzem, ale Piotr Koźmiński z WP Sportowe Fakty przekonuje, że jednak faworytami do objęcia posady zwolnionej przez Czesława Michniewicza są trenerzy zagraniczni.
Umowa Michniewicza wygasła wraz z końcem roku. Po niespełna roku na stanowisku selekcjonera doświadczony polski trener odszedł. Za jego kadencji udało się Biało-Czerwonym awansować do finałów MŚ 2022 w Katarze, a na mundialu wyszli z grupy i w 1/8 finału przegrali z broniącą wówczas jeszcze tytułu Francją, późniejszym wicemistrzem świata. Polska reprezentacja była jednak mocno krytykowana za beznadziejny styl, a dodatkowo kadrą wstrząsnęła afera premiowa i właściwie szybko po MŚ los Michniewicza był przesądzony.
Jeszcze gdy Michniewicz miał ważną umowę i nie było pewności, jaką PZPN podejmie decyzję w sprawie jego przyszłości, ruszyła lawina spekulacji, kto może zostać nowym selekcjonerem. W mediach pojawiło się wiele kandydatur, ale teraz grono jest już zdecydowanie węższe.
Z grona kandydatów odpadł Roberto Martinez, który podpisał kontrakt w Portugalii i został selekcjonerem ekipy z południa Europy. Nadal pod uwagę brani są Jan Urban czy wspomniany Michał Probierz, ale według Piotra Koźmińskiego z WP Sportowe Fakty faworytami obecnie są dwaj zagraniczni szkoleniowcy.
Mowa o Paulo Bento i Vladimirze Petkoviciu. Pierwszy był w Katarze jako selekcjoner. Portugalczyk prowadził Koreę Południową, a wcześniej w latach 2010-2014 był trenerem kadry narodowej w swojej ojczyźnie. Z kolei Szwajcar selekcjonerem reprezentacji swojego kraju był w latach 2014-2021, a potem pracował w Girondins Bordeaux. Obaj obecnie są bezrobotni.
PZPN jest w stanie nowemu selekcjonerowi zapewnić kontrakt na poziomie 2,5 mln euro rocznie. Co ciekawe wspomniany Martinez chciał umowy na jeszcze wyższym poziomie, a mianowicie opiewającej na 4 mln euro.
Futbol.pl











