Holenderska policja podała powód. Absurdalne tłumaczenie
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 06-10-2023 8:42
Nieprawdopodobne rzeczy działy się po meczu AZ Alkmaar - Legia Warszawa w Lidze Konferencji Europy. Josue i Radovan Pankov skończyli w kajdankach, uderzony został prezes klubu Dariusz Mioduski, pałkami dostało kilku piłkarz. Holenderska policja krótko skomentowała zajście i to tłumaczenie jest absurdalne.
Piłkarze Legii chcieli jak najszybciej wyjechać z Alkmaar po przegranym 0:1 spotkaniu, by wyspać się, wrócić do Polski i przygotowywać się do niedzielnego spotkania z Rakowem Częstochowa w PKO BP Ekstraklasie.
Spokoju jednak nie było, bo policja i ochrona zaatakowała piłkarzy Legii i członków sztabu, a także najwyższych oficjeli wicemistrza Polski. W kajdankach skończyli Radovan Pankov i Josue, którzy spędzili noc na komisariacie, kilku piłkarzy dostało pałkami, a prezes Dariusz Mioduski także został zaatakowany i uderzony.
Policja nie potrafiła wyjaśnić nocnych zajść pod stadionem i przede wszystkim zatrzymania piłkarzy. - Zostali aresztowani za napaść. Policja nie jest w stanie jednak powiedzieć dokładnie, co się stało. Policja twierdzi, że obecnie nie może nic na ten temat powiedzieć i spodziewa się uzyskać więcej informacji w piątek rano - napisali krótko dziennikarze w serwisie ad.nl.
Futbol.pl











