Skandaliczne słowa dziennikarza Canal+ Sport. Już poniósł konsekwencje
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 25-11-2024 13:39
Decyzją szefa Canal+ Sport Michała Kołodziejczyka dziennikarz stacji Bartosz Ignacik został zawieszony w wykonywaniu obowiązków. To konsekwencja skandalicznych słów, które padły na antenie stacji z ust Ignacika podczas programu "Turbokozak".
Ignacik od wielu lat pracuje w Canal+ Sport. Jest reporterem na meczach, prowadzi też cieszący się w pewnym momencie ogromną popularnością program "Turbokozak".
Właśnie na koniec najnowszego odcinka tego programu padły z ust prowadzącego skandaliczne słowa. Ignacik był na wizji z osobą odpowiedzialną za dźwięk i próbował zażartować. Wyszło beznadziejnie. - Wrócił Mirosław, dźwiękowiec. Troszkę go nie było. O co chodzi Mireczku z tym kablem. Czy oni obniżyli Ci pensję, że chcesz się powiesić - śmieszkował Ignacik.
Bartek Ignacik na wizji bez żadnych zahamowań w formie "żartu" rzuca "O co chodzi Mireczku z kablem, czy oni obniżyli Ci pensję, że Ty chcesz się powiesić".
— Polish Merkury (@FanYstok) November 25, 2024
Nie mieści mi się to w głowie, a @CANALPLUS_SPORT wypuszcza taki materiał jak gdyby nigdy nic. pic.twitter.com/Ds5EKL0oDN
Słowa dziennikarza szybko obiegły media społecznościowe i spotkały się z ogromną krytyką. Sam Ignacik przeprosił szybko za swoje słowa i się kajał, ale co poszło w świat, już niekoniecznie da się zapomnieć.
"Totalnie głupie, bezmyślne i idiotyczne próbowanie bycia nieśmiesznym z mojej strony, za które PRZEPRASZAM. Absolutnie nikogo nie miałem zamiaru urazić. To już się niestety nie odstanie, ale jeszcze raz WYBACZCIE…" - pisał Ignacik.
Totalnie głupie, bezmyślne i idiotyczne próbowanie bycia nieśmiesznym z mojej strony, za które PRZEPRASZAM. Absolutnie nikogo nie miałem zamiaru urazić. To już się niestety nie odstanie, ale jeszcze raz WYBACZCIE…
— TurboKozak (@BartekIgnacik) November 25, 2024
Mimo przeprosin Ignacik poniósł konsekwencje. Póki co został zawieszony w obowiązkach w Canal+ Sport. Taką decyzję przekazał szef stacji Michał Kołodziejczyk. - Bartek Ignacik został zawieszony w swoich obowiązkach na wizji. Jest mi strasznie przykro i wstyd, że na naszej antenie padły słowa, które nie powinny paść nigdzie. Wspólnie pomyślimy o następnych krokach - zakomunikował Kołojdziejczyk.
Futbol.pl











