Media: Takie imponujące i zaskakujące plany transferowe ma Raków. Padły konkretne nazwiska
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 01-05-2025 11:28
Raków Częstochowa zmierza po mistrzostwo Polski i jeśli je zdobędzie, to przypuścić ma transferową ofensywę. Pod Jasną Górą marzą o awansie do fazy ligowej Ligi Mistrzów, więc nie zamierzają oszczędzać na wzmocnieniu i rozbudowie kadry. Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl ujawnił plany transferowe Medalików.
Zamierzenia Rakowa mogą imponować i lekko zaskakiwać jednocześnie. Na liście życzeń znaleźli się piłkarze nieoczywiści. W tej metodzie może być jednak klucz do sukcesu.
Już od kilku dni pojawiają się informacje, że Raków zagiął parol na portugalskiego lewego obrońcę Joao Moutinho. Przedstawiciele lidera PKO BP Ekstraklasy ustalili już ze Spezią, z której piłkarz wypożyczony jest do Jagiellonii Białystok, kwotę wykupu zawodnika i zaproponowali samego graczowi bardzo dobry kontrakt. Transfer jest bliski finalizacji.
Raków chce też wzmocnić rywalizację na skrzydle. Zdaniem Tomasza Włodarczyka zrobi kolejne podejście pod Davida Vukovicia z Borac Banja Luka, którego chciał latem 2024 roku. Za 21-letniego piłkarza polski klub zaoferował już milion euro.
Taka sama kwota została zaproponowana Arisowi Limassol za Karola Struskiego. Kadrowicz Michała Probierza, zadebiutował w 2023 roku przeciwko Łotwie, rozgrywa dobry sezon na Cyprze. Zanotował 4 gole i 10 asyst. Cypryjczycy chcą więcej niż Raków dalej, ale 24-latek, były zawodnik Jagiellonii Białystok, ma tylko rok ważnego kontraktu, więc Aris nie może przeszarżować.
Raków szuka środkowego pomocnika i oprócz Struskiego rozważał też Mateusza Kowalczyka. Ten jest wypożyczony z Broendby Kopenhaga do GKS Katowice. Plan na jego przeprowadzkę wyglądać miałby podobno tak, że GKS wykupi go z duńskiego klubu za milion euro, a potem z zyskiem odsprzeda do Częstochowy. Problem w tym, że sam Kowalczyk wybierze chyba inne rozwiązani i inny kierunek.
Najbardziej zaskakujące nazwisko na liście życzeń Rakowa to Lamine Diaby-Fadiga. W Jagiellonii Białystok uchodzi za niewypał. Pozyskany z Paris FC środkowy napastnik zagrał w 41 meczach, strzelił 3 gole. Rozczarowuje. Marek Papszun widzi w nim jednak najwyraźniej potencjał. W kadrze ma teraz Jonatana Brauta Brunesa, Leonardo Rochę i młodego Adama Basse oraz Patryka Makucha, Adriano i Jesusa Diaza, którzy też mogą zagrać na pozycji numer 9. Czy Diaby-Fadiga przebiłby się przy tej konkurencji? Temat jednak jest. Z Jagą Francuz ma kontrakt do połowy 2026 roku i jest wyceniany na 500 tysięcy euro.
Futbol.p











