Lanie FC Barcelona. Duma Katalonii rozbiła Włochów i odzyskała trofeum (VIDEO)
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 10-08-2025 23:01
FC Barcelona w tradycyjnym meczu przed rozpoczęciem sezonu, czyli w starciu o Puchar Gampera, tym razem zmierzył się z Como Calcio. Duma Katalonii nie miała litości wobec drużyny Cesca Fabregasa. Zlała Włochów aż 5:0.
Barcelona w 2024 roku przegrała mecz o Puchar Gampera, ulegając aż 0:3 AS Monaco. We wcześniejszych latach pokonała z kolei m.in. Tottenham Hotspur (4:2), UNAM z Meksyku (6:0) i Juventus (3:0). W niedzielę do Barcelony przyjechało Como Calcio.
Duma Katalonii strzeliła aż pięć goli. Już w 21. minucie objęła prowadzenie po strzale Fermina Lopeza. Hiszpan wykorzystał błąd defensywy włoskiego zespołu i oddał dobry strzał z linii pola karnego.
FERMÍN LÓPEZ 1-0 pic.twitter.com/jiSqqJ2xxM
— FC Barcelona (@FCBarcelona_es) August 10, 2025
Po raz drugi Fermin trafił w 35. minucie. Frenkie de Jong zagrał do kolegi, a ten uderzył świetnie i bramkarz Como po raz drugi był bezradny.
El segundo de Fermín ????️ pic.twitter.com/SsURegsiLI
— FC Barcelona (@FCBarcelona_es) August 10, 2025
Barca się rozkręciła i w 37. minucie zdobyła bramkę na 3:0. Tym razem w pole karne wpadł Marcus Rashford. Anglik popatrzył i zagrał do niepilnowanego Raphinhy, który spokojnie trafił do siatki.
Rashy asiste, Rapha marca ???? pic.twitter.com/PkRuOM9WUG
— FC Barcelona (@FCBarcelona_es) August 10, 2025
Przed przerwą trafił jeszcze Lamine Yamal. Tym razem w roli asystenta Raphinha, który przejął piłkę w polu karnym Como, podał do Yamala, a ten z bliska wpakował futbolówkę do siatki.
Number 10 scores. pic.twitter.com/rmGkXlY7JE
— FC Barcelona (@FCBarcelona) August 10, 2025
Wynik do przerwy był wysoki, a po zmianie stron Barcelona trochę zwolniła, ale wcześniej zdobyła bramkę. W 49. minucie Feran Torres podał do Yamala, a ten ustalił wynik na 5:0. Como nie było w stanie wykorzystać zaciągniętego hamulca gospodarzy i strzelić chociażby honorowego gola.
W FC Barcelona nie zagrali Polacy. Robert Lewandowski jest kontuzjowany, a Wojciech Szczęsny zasiadł na ławce i oglądał w bramce poczynania pozyskanego latem Joao Garcii.
Neymar znowu w Europie? W tym gigancie miałby zaliczyć "ostatni taniec"
Futbol.pl












