Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Lech Poznań zrezygnował, Pogoń chciała mimo kontuzji. Historia Oskara Pietuszewskiego

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 29-10-2025 19:20
Lech Poznań zrezygnował, Pogoń chciała mimo kontuzji. Historia Oskara Pietuszewskiego

Oskar Pietuszewski wyrasta na jednego z najbardziej obiecujących piłkarzy Ekstraklasy. Niewiele jednak brakowało, by jego kariera potoczyła się zupełnie inaczej. Lech Poznań odpuścił transfer przez kontuzję, a Pogoń Szczecin była gotowa zaryzykować.

Oskar Pietuszewski w wieku zaledwie 17 lat stał się jednym z kluczowych zawodników Jagiellonii. Regularnie gra w pierwszym składzie, a trener Adrian Siemieniec nie waha się na niego stawiać nawet w najtrudniejszych momentach sezonu. To właśnie odwaga szkoleniowca sprawiła, że młody piłkarz błyskawicznie zdobył zaufanie kibiców i ekspertów.

Według informacji Piotra Wołosika z programu „Ofensywni” Lech Poznań kilka lat temu był blisko pozyskania Pietuszewskiego. Ostatecznie jednak zrezygnował z transferu, gdy okazało się, że zawodnik doznał zerwania więzadła krzyżowego.

– Trochę potem ich wyśmiewano. Lech zrezygnował z Oskara Pietuszewskiego, kiedy on kontuzji więzadeł dostał. Jagiellonia bardzo dobrze się wtedy Oskarem zaopiekowała, i on został – powiedział dziennikarz.

Co ciekawe, podobnej obawy nie miał Dariusz Adamczuk, wówczas dyrektor sportowy Pogoni Szczecin.

– Wyciągał ręce i bardzo zabiegał o niego, kiedy ten się leczył dopiero. Wyczuł potencjał. Chciał go uszkodzonego pozyskać. Miał nosa – dodał Wołosik.

Dziś Pietuszewski to jedno z najgorętszych nazwisk młodego pokolenia w polskiej piłce. Jego wartość rośnie z każdym występem, a Jagiellonia może wkrótce liczyć na pokaźny zarobek z ewentualnego transferu.

Źródło: Program „Ofensywni” (Piotr Wołosik)

TAGI

Inne artykuły