Marcin Bułka odpowiada krytykom. „To nie są Chiny, gdzie brali 40-latków”
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 29-10-2025 20:07
Marcin Bułka postanowił zabrać głos po fali krytyki związanej z jego transferem do Arabii Saudyjskiej. Bramkarz reprezentacji Polski zapewnia, że nie zdecydował się na NEOM SC dla pieniędzy, lecz z przekonania do projektu sportowego. – To nie był kot w worku – podkreślił w Kanale Sportowym.
Transfer Marcina Bułki do NEOM SC wywołał duże emocje. 26-letni golkiper, wcześniej łączony nawet z FC Barceloną, latem zaskoczył wszystkich, wybierając kierunek, który wielu kibiców wciąż kojarzy głównie z ogromnymi kontraktami. Tymczasem sam zawodnik twierdzi, że jego decyzja miała głębsze uzasadnienie.
– Postrzeganie ludzi na tę ligę jest oczywiście zamydlone. Patrzą przez pryzmat pieniędzy, ale nie patrzą, gdzie ta liga zmierza. To nie są Chiny, gdzie brali emeryta, 40-latka. Tam jest projekt, który będzie trwał do 2034 roku. Poznałem ten projekt. To nie był kot w worku – wyjaśnił Bułka.
Polski bramkarz, który wcześniej imponował formą w OGC Nice, podpisał kontrakt z NEOM SC do 2029 roku. W Arabii Saudyjskiej miał stać się jednym z liderów nowego projektu. Niestety, pech dopadł go we wrześniu – zerwał więzadła i sezon zakończył przedwcześnie. Zdołał jednak zadebiutować 28 sierpnia.
Źródło: Kanał Sportowy











