Koszmar polskiego napastnika trwa! Włosi piszą o „gehennie”
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 03-01-2026 14:20
Arkadiusz Milik znów musi odpocząć od futbolu. Polski napastnik doznał kolejnego urazu, który wykluczy go z gry na co najmniej dwa tygodnie. Włoskie media nie ukrywają szoku i piszą o wielkim pechu naszego rodaka.
Niestety, fatum ciążące nad Arkadiuszem Milikiem nie odpuszcza. Kiedy wydawało się, że napastnik najgorsze ma już za sobą, jego organizm znów odmówił posłuszeństwa. Tym razem problemem okazała się łydka.
Diagnoza lekarzy jest bezlitosna. Polaka czeka przymusowa przerwa od treningów i meczów. Według wstępnych ustaleń absencja potrwa minimum dwa tygodnie, co w środku sezonu jest fatalną wiadomością zarówno dla piłkarza, jak i klubu.
Włoscy dziennikarze nie kryją współczucia, ale i niedowierzania. Sytuacja Milika jest szeroko komentowana na Półwyspie Apenińskim. Największy sportowy dziennik we Włoszech użył bardzo mocnych słów, opisując sytuację snajpera.
– Niewiarygodne, Milik ZNÓW kontuzjowany. Gehenna Polaka zdaje się nie mieć końca – napisała La Gazzetta dello Sport.
Arek #Milik znowu jest kontuzjowany - tym razem ma problemy z łydką. Odsunie to jego ewentualny powrót na boisko o co najmniej kolejne 2 tygodnie. To już ponad 500 dni nieobecności Polaka na boisku. Zdążył tylko usiąść na ławce w meczach z Romą i Pisą. #włoskarobota pic.twitter.com/vYJ37fwQAT
— Marcin Nowomiejski (@mnowo8) January 3, 2026
To kolejny cios psychiczny dla zawodnika, który w swojej karierze wycierpiał już bardzo wiele.
Źródło: La Gazzetta dello Sport











