Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Wielki transfer Sebastiana Szymańskiego o krok! Padła konkretna kwota

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 11-01-2026 16:34
Wielki transfer Sebastiana Szymańskiego o krok! Padła konkretna kwota

Wygląda na to, że turecka przygoda Sebastiana Szymańskiego dobiega końca. Do gry wkroczył konkretny kupiec z Francji, który położył na stole miliony euro. Reprezentant Polski jest bardzo blisko przenosin do Ligue 1.

O transferze Sebastiana Szymańskiego spekuluje się niemal w każdym oknie transferowym. Tureckie media słyną z podgrzewania atmosfery, ale tym razem sprawa wygląda na przesądzoną. Najnowsze doniesienia sugerują, że pomocnik lada moment zamieni Stambuł na Francję.

Do gry o Polaka mocno weszło Stade Rennes. Według cenionych dziennikarzy, Yağıza Sabuncuoğlu i Matteo Moretto, rozmowy nabrały tempa, a Francuzi przeszli od słów do czynów. Złożono już nawet konkretną, słowną propozycję.

W grę wchodzą naprawdę duże pieniądze. Rennes jest gotowe zapłacić za 26-latka 11 milionów euro, a do tego dojść mają jeszcze bonusy.

– Francuski klub jest blisko osiągnięcia porozumienia z Fenerbahçe – poinformował Matteo Moretto.

Dla Szymańskiego byłby to kolejny krok w karierze. W barwach tureckiego giganta występuje od 2023 roku, kiedy to przeniósł się tam z Dynama Moskwa. Od tego czasu rozegrał nad Bosforem 133 mecze, strzelił 22 gole i zanotował 30 asyst. Choć obecny sezon statystycznie jest nieco słabszy od debiutanckiego, Polak wciąż cieszy się uznaniem na rynku.

Jeśli transfer dojdzie do skutku, Szymański trafi do szóstej drużyny Ligue 1. Co ciekawe, w Rennes spotkałby kolegę z kadry – barwy tego klubu reprezentuje Przemysław Frankowski.

Źródło: X / Yağız Sabuncuoğlu

TAGI

Inne artykuły