Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Ekstraklasa wraca do polskiej lodówki! Piłkarze zamarzną na murawie?

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 20-01-2026 11:20
Ekstraklasa wraca do polskiej lodówki! Piłkarze zamarzną na murawie?

Zima w Polsce nie bierze jeńców, a termometry w całym kraju wskazują rekordowe mrozy. Mimo to władze Ekstraklasy uspokajają, że liga rusza zgodnie z planem, a piłkarze muszą błyskawicznie zapomnieć o luksusach z zagranicznych zgrupowań.

Polska zamieniła się w krainę lodu, gdzie temperatura odczuwalna spada momentami poniżej minus 20 stopni Celsjusza. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej regularnie publikuje ostrzeżenia przed mrozem i silnym wiatrem, które obejmują niemal całą wschodnią część kraju. W Ostrołęce termometry pokazały dramatyczne wartości, a prognozy na najbliższe dni wcale nie wyglądają optymistycznie.

Tymczasem nasze ligowe "gwiazdy" ostatnie tygodnie spędziły w rajskich warunkach. Większość klubów trenowała w Hiszpanii, Portugalii czy Turcji, gdzie słońce i przyjemne 10 stopni to norma. Prawdziwe życie ma Lech Poznań, który w Zjednoczonych Emiratach Arabskich korzystał z 20-stopniowych upałów. Zderzenie z polską rzeczywistością będzie dla nich brutalnym szokiem termicznym.

Mimo ekstremalnych warunków władze ligi nie zamierzają panikować. W stolicy prognozowane są dwa stopnie poniżej zera. To i tak luksus w porównaniu do tego, co dzieje się w innych regionach kraju. Kluby zapewniły ligową spółkę, że murawy posiadające obowiązkowe systemy podgrzewania będą odpowiednio przygotowane do gry.

Kluby zadeklarowały gotowość, a systemy podgrzewania muraw mają pracować na pełnych obrotach, co w rozmowie z serwisem Meczyki podkreślił Marcin Animucki.

Co ciekawe, w regulaminie Ekstraklasy nie znajdziecie żadnych sztywnych limitów temperatury. O tym, czy mecz się odbędzie, decyduje wyłącznie sędzia oraz delegat PZPN tuż przed pierwszym gwizdkiem. Jeśli arbiter uzna, że zdrowie zawodników jest zagrożone, może odwołać spotkanie, tak jak miało to miejsce jesienią w Białymstoku. Kibicom pozostaje ubrać się na cebulkę i liczyć na to, że poziom meczów chociaż trochę ich rozgrzeje.

Źródło: GOL24, X

TAGI

Inne artykuły