Boniek zachwycony! W tym polskim klubie płacą lepiej niż w Bundeslidze?
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 20-01-2026 11:33
Zbigniew Boniek w swoim stylu skomentował transferową ofensywę Widzewa Łódź. Były prezes PZPN jest pod wrażeniem rozmachu finansowego łodzian i twierdzi, że pensje przy Piłsudskiego zaczynają przewyższać te w niemieckiej elicie.
Popularny "Zibi" nie ukrywa, że zimowe okienko transferowe w wykonaniu Widzewa to jedyny temat, który ratuje Ekstraklasę przed nudą. Łodzianie, mimo odległego 15. miejsca w tabeli, kontraktują gwiazdy za gigantyczne pieniądze. Mówi się o pensjach rzędu 1–1,5 miliona euro rocznie dla takich graczy jak Osman Bukari czy Bartłomiej Drągowski.
– Dobrze, że jest Widzew Łódź, bo jak mielibyśmy mówić o transferach innych klubów Ekstraklasy to zanudzilibyśmy się na śmierć – stwierdził Zbigniew Boniek.
Legendarny piłkarz z entuzjazmem patrzy na nadchodzącą rundę wiosenną. Szczególnie czeka na starcie swojego ukochanego klubu z Jagiellonią Białystok. Według niego, emocje w Polsce przebijają europejskie hity.
– W Widzewie zaczynają płacić więcej niż w Bundeslidze. I dobrze. Wolę trzy razy bardziej to oglądać niż Porto – Benfica albo Bayern – Dortmund. Jak Boga kocham! Mi się to bardziej podoba – podkreślił.
Boniek odniósł się również do budowy "Wielkiego Widzewa". Jego zdaniem, obecny właściciel Robert Dobrzycki podchodzi do tematu rozsądniej niż poprzednicy, dając sobie czas na rozwój projektu. Byłemu prezesowi PZPN podoba się zwłaszcza ściągnięcie Bartłomieja Drągowskiego.
– Wziął Drągowskiego i to takiego, który ma jeszcze marzenia, a nie chce wyłącznie odcinać kupony. On bardzo fajnie powiedział, że pachnie mu tu jakimś projektem. Wypali? Nie wypali? Ja jestem optymistą – zauważył.
Na koniec "Zibi" przypomniał o tożsamości łódzkiego klubu, która odróżnia go od innych ligowych rywali i buduje jego popularność.
– Nie mamy korzeni ani wojskowych, ani policyjnych, tylko robotnicze, a to się liczy. W czasach innego systemu byliśmy drużyną szarego, przeciętnego Polaka – podsumował Boniek.
Źródło: Prawda Futbolu











