Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Infantino został zapytany, czy stracił kontrolę nad mundialem. Odpowiedź była natychmiastowa

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 11-06-2026 8:46
Infantino został zapytany, czy stracił kontrolę nad mundialem. Odpowiedź była natychmiastowa

Na kilka godzin przed rozpoczęciem mistrzostw świata Gianni Infantino musiał zmierzyć się z niewygodnymi pytaniami dotyczącymi licznych kontrowersji wokół turnieju. Prezes FIFA stanowczo odrzucił sugestie, że organizacja nie panuje nad sytuacją.

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem mundialu 2026 nie brakuje tematów budzących ogromne emocje. Głośno było między innymi o przypadku somalijskiego sędziego Omara Artana, który został odesłany z USA po wielogodzinnym przesłuchaniu. Kontrowersje wzbudziła również sytuacja reprezentacji Iranu, która musiała przenieść swoją bazę z USA do Meksyku.

Podczas konferencji prasowej przed startem turnieju dziennikarz BBC Dan Roan zapytał Gianniego Infantino, czy FIFA nie straciła kontroli nad własnymi mistrzostwami świata.

Prezes światowej federacji odpowiedział, wskazując na ograniczone możliwości wpływania na decyzje poszczególnych państw.

- Jesteś z BBC, tak? Myślę, że w 2035 roku Wielka Brytania będzie organizować mistrzostwa świata kobiet. Czy Twoim zdaniem byłoby normalne, że FIFA wskazuje brytyjskiemu rządowi, kogo może wpuścić, a kogo nie? To nie jest łatwe. W każdym kraju są przepisy i procedury, których trzeba przestrzegać - powiedział.

Infantino podkreślił również, że nie żałuje wyboru Stanów Zjednoczonych jako jednego ze współgospodarzy mundialu.

- Niczego nie żałuję. Organizuję turnieje od 30 lat i jestem przyzwyczajony do radzenia sobie z problemami. Zawsze mam nadzieję, że ich nie będzie, ale trzeba sobie z nimi radzić. Robimy wszystko, co w naszej mocy - tłumaczył.

W trakcie konferencji pojawił się także temat relacji szefa FIFA z Donaldem Trumpem. Włoch nie ukrywał, że współpraca układa się bardzo dobrze.

- Mamy świetne relacje, bardzo się z tego cieszę. Bez jego zaangażowania zorganizowanie mundialu w USA byłoby po prostu niemożliwe. Natychmiast zrozumiał skalę i wpływ mistrzostw świata i polecił administracji udzielić nam wsparcia - stwierdził.

Na koniec Infantino wrócił do sprawy Omara Artana i podkreślił, że FIFA nie ma wpływu na wszystkie decyzje podejmowane przez służby oraz rządy państw.

- Sytuacja z Omarem? To przykre, co mu się przydarzyło. Ale nie mamy kontroli nad wszystkim. Próbujemy rozmawiać i szukać rozwiązań. Czasami krzyk i wrzask przynosi odwrotny skutek od zamierzonego. Nie jesteśmy królami świata, którzy mogą rządzić rządami i policją. Jesteśmy organizacją sportową - podsumował.

Źródło: Konferencja prasowa FIFA

TAGI

Inne artykuły