Zwycięski start ekipy Lewandowskiego w pucharach. Boczni obrońcy załatwili sprawę
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 07-08-2026 7:54
Chicago Fire rozpoczęło zmagania w Leagues Cup od pewnego zwycięstwa nad meksykańskim Club Necaxa. Robert Lewandowski spędził na boisku nieco ponad godzinę, ale tym razem bramki nie zdobył. Losy spotkania na korzyść amerykańskiej drużyny rozstrzygnęli boczni obrońcy.
Rozgrywki MLS mają obecnie przerwę, ale w Stanach Zjednoczonych wystartował turniej Leagues Cup. Piłkarze Chicago Fire rozegrali swój pierwszy mecz grupowy na SeatGeek Stadium w Bridgeview. Zespół musiał wystąpić na tym obiekcie ze względu na brak własnego stadionu. Ekipa prowadzona przez Gregga Berhaltera pokonała rywali z Meksyku 2:0.
Początek spotkania absolutnie nie zapowiadał wielkich emocji. Goście próbowali zaskoczyć gospodarzy kiepskimi strzałami z dystansu. Na trybunach działo się tak niewiele, że miejscowi kibice chętniej spacerowali do punktów gastronomicznych niż śledzili boiskowe wydarzenia. W końcu piłkarze z Chicago przejęli inicjatywę.
Robert Lewandowski miał znakomitą okazję po uderzeniu z powietrza, jednak spudłował. Chwilę później gospodarze objęli prowadzenie. W 31. minucie zamieszanie w polu karnym wykorzystał Jonathan Dean i pewnym strzałem lewą nogą skierował piłkę do siatki. Po przerwie polski napastnik znów znalazł się w dogodnej sytuacji po prostopadłym podaniu. Tym razem zatrzymał go Luis Jimenez.
W 64. minucie trener zdjął Lewandowskiego z boiska. Gospodarze nie zamierzali jednak bronić skromnego wyniku. Kilka minut później Andrew Gutman wykorzystał znakomite zagranie Antona Saletrosa i podwyższył rezultat. W samej końcówce na murawie zameldował się jeszcze jeden Polak, David Poreba. Kolejnym rywalem Chicago Fire będzie Santos Laguna.
Chicago Fire - Club Necaxa 2:0 (1:0)
1:0 Jonathan Dean 31'
2:0 Andrew Gutman 69'
Składy:
Chicago: Chris Brady - Jonathan Dean, Sam Rogers, Jack Elliott, Andrew Gutman - Anton Saletros (82' Mauricio Pineda), Puso Dithejane (82' Maren Haile-Selassie), Sergio Oregel Jr (90' David Poreba) - Dje D'Avilla, Robert Lewandowski (64' Robin Lod), Philip Zinckernagel (64' Jonathan Bamba).
Necaxa: Luis Jimenez - Emilio Rodriguez (46' Owen Gonzalez), Raul Martinez, Kaiky Naves, Agustin Oliveros, Mauro Zaleta - Juan Torres (78' Matias Espindola), Danny Leyva (88' Pedro Pedraza), Lorenzo Faravelli (68' Rogelio Cortez), Javier Ruiz (88' Juan Valencia) - Julian Carranza.
Źródło: Opracowanie własne











