Trenerskie trzęsienie ziemi w Ekstraklasie? Kolejny szkoleniowiec z ultimatum!
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 15-09-2026 8:47
Leszek Ojrzyński znalazł się pod potężną presją ze strony działaczy Zagłębia Lubin. Choć ligowe wyniki zespołu nie wyglądają dramatycznie, styl prezentowany przez Miedziowych budzi ogromne zastrzeżenia. Dwa najbliższe mecze zadecydują o przyszłości doświadczonego szkoleniowca.
Zagłębie uzbierało 12 punktów w siedmiu spotkaniach i nie przegrało żadnego z ostatnich pięciu starć. Na papierze sytuacja wygląda stabilnie, ale na klubowych korytarzach narasta frustracja.
Głównym powodem napięć jest skrajnie defensywne nastawienie drużyny. Lubinianie notują zaledwie 43 procent posiadania piłki, co stanowi najgorszy wynik w całej lidze. Czarę goryczy przelała dodatkowo kompromitująca porażka w Pucharze Polski z Siarką Tarnobrzeg.
– Nie tylko kibice narzekają na styl gry drużyny. Ojrzyński stawia na defensywny futbol. Zagłębie ma najniższe posiadanie piłki w Ekstraklasie, 43%. Jak słyszeliśmy, jeśli przegra dwa najbliższe mecze, to może stracić posadę. Podobno szkoleniowiec jest dość zniechęcony sytuacją i mniej niż wcześniej angażuje się w życie klubu, m.in. w doglądanie klubowej akademii, a bardziej skupia się na pierwszym zespole – poinformował Przegląd Sportowy.
W Lubinie trwają duże porządki gabinetowe. Nowym prezesem został Jacek Bednarz, a władze poszukują obecnie następcy Rafała Ulatowskiego na stanowisku dyrektora sportowego. W najbliższych dniach zespół zagra z Rakowem Częstochowa oraz Wisłą Płock. Porażki w tych starciach mogą przesądzić o losie trenera, mimo że jego umowa obowiązuje do czerwca 2027 roku.
Źródło: Przegląd Sportowy











