Sędziowski skandal w Ekstraklasie? Trener Rakowa grzmi po meczu i żąda wyjaśnień
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 16-09-2026 6:49
Raków Częstochowa wypuścił z rąk cenne punkty w starciu z Zagłębiem Lubin. Mecz zakończył się wielką awanturą o decyzję arbitra przy kluczowym trafieniu dla gości. Trener Tomasz Kaczmarek nie krył wściekłości na pomeczowej konferencji prasowej.
Częstochowianie chcieli pójść za ciosem po udanym debiucie nowego szkoleniowca i uciec ze strefy spadkowej. Do przerwy plan działał bez zarzutu, bo gospodarze prowadzili po bramce Marko Bulata. Sytuacja wymknęła się spod kontroli w 70. minucie, kiedy do wyrównania doprowadził Michał Nalepa.
Przy tej akcji doszło do ogromnego zamieszania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego asystujący Roman Yakuba wyraźnie zagrał piłkę ręką, a dopiero potem klatką piersiową. Sędzia Daniel Stefański po konsultacji z wozem VAR uznał jednak bramkę. Decyzja wywołała szok na ławce Medalików oraz gwizdy na trybunach.
REMIS W CZĘSTOCHOWIE! Kontrowersyjny gol Michała Nalepy! ⚽
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 15, 2026
Przypominamy tylko, że w Ekstraklasie na gorąco zajmiemy się dziś kontrowersjami z obu spotkań ????
???? Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/OP86liiH9W
Szkoleniowiec częstochowskiego zespołu otwarcie zażądał publicznego uzasadnienia werdyktu podjętego przez arbitrów.
- Chciałbym naprawdę zrozumieć decyzję. Chciałbym uzasadnienie, dlaczego w tej sytuacja ręka nie jest decydująca. Zdarzają się dwa momenty, które utrudniają nam mecz. Reakcja zespołu jest fantastyczna do gola na 2:2. Ostatecznie nie zarządziliśmy dobrze tą sytuacją. Biorąc pod uwagę, ile kontrowersji, decyzji przeciw nam, jeśli byśmy z tego meczu wycisnęli punkt to byłoby to dzisiaj do zaakceptowania. Szanuję pracę sędziów, ale oczekuję konkretnego wyjaśnienia, żeby zrozumieć tę decyzję - podsumował Tomasz Kaczmarek.
Źródło: Konferencja prasowa











