Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Nowa opcja w ataku reprezentacji Polski? "To nie jest Haaland"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 18-09-2026 6:41
Nowa opcja w ataku reprezentacji Polski?

Sztab reprezentacji Polski bacznie obserwuje sytuację Ellisa Simmsa z Coventry City. Angielski napastnik czeka na przyznanie polskiego obywatelstwa. Jan Urban otwarcie przyznaje, że zawodnik znajduje się na jego radarze, ale ewentualne powołanie uzależnia od formalności urzędowych i aktualnej formy sportowej.

Problemy w ataku biało-czerwonych zmuszają selekcjonera do szukania nowych rozwiązań. Krzysztof Piątek i Adam Buksa zmagają się z kłopotami w swoich klubach, a sztab musi głęboko analizować rynek, monitorując takich graczy jak Karol Świderski, Karol Czubak, Mateusz Żukowski czy Adrian Benedyczak. W tej sytuacji na celowniku znalazł się Ellis Simms. Jego Coventry City fatalnie weszło w sezon Premier League, notując cztery porażki bez strzelonego gola, jednak sam zawodnik pozostaje ciekawą opcją dla polskiej kadry.

Piątkowe powołania na zgrupowanie Ligi Narodów zostaną ogłoszone o godzinie 9:00. Temat gry Simmsa z orzełkiem na piersi nabiera kształtów, do czego odniósł się sam szkoleniowiec.

– Jest taki temat. Zawodnicy z polskimi korzeniami mają prawo być traktowani tak samo, jak każdy inny Polak z paszportem – przyznał Jan Urban w rozmowie z TVP Sport.

Selekcjoner studzi jednak nastroje, przypominając o chłodnej ocenie potencjału gracza.

– To nie jest Haaland, to nie jest nie wiadomo jakiego pokroju zawodnik. Regularnie grał w Championship, ale w Evertonie już nie do końca mu wychodziło – podkreślił trener.

Kluczowe w tej sprawie pozostają obecnie kwestie biurokratyczne. Zanim zapadną decyzje sportowe, muszą zakończyć się procedury urzędowe.

– Najpierw papiery: paszport i wszelkie formalności. Dopiero potem będzie rozpatrywany. Jeśli uznamy, że będzie w stanie pomóc reprezentacji, zostanie powołany. Jeśli nie, to będziemy czekać na jego lepszą formę. Nie jest tajemnicą, że się nim interesujemy – podsumował Urban.

Źródło: TVP Sport

TAGI

Inne artykuły