Skandal sędziowski w Lublinie. Lukas Podolski nie wytrzymał i uderza w arbitrów
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 20-09-2026 14:38
Górnik Zabrze zremisował bezbramkowo z Motorem Lublin. Wynik sportowy zszedł jednak na dalszy plan przez ogromne kontrowersje z pierwszej połowy. Sędziowie nie podyktowali rzutu karnego, co mocno rozzłościło Lukasa Podolskiego.
Janis Antiste stoczył w polu karnym twardą walkę o górną piłkę z Markiem Bartosem. Piłkarz gości zamierzał uderzyć futbolówkę głową, ale błyskawicznie padł na murawę. Telewizyjne powtórki wyjaśniły całe zamieszanie. Gracz został wyraźnie nadepnięty przez Słowaka.
Arbiter główny Paweł Malec z Łodzi nie dostrzegł przewinienia na żywo. Sytuację długo analizowano w wozie VAR. Patryk Gryckiewicz i Tomasz Listkiewicz uznali ostatecznie, że przewinienia nie było i karny się nie należy.
#MOTGÓR
— Powtórki, kontrowersje i analizy????????????. (@KiQus_) September 19, 2026
To proszę bardzo, wrzucam
Coś mi świta, że kiedyś za coś podobnego był karny, tylko nie mogę sobie przypomnieć spotkania. https://t.co/d048y4Gqne pic.twitter.com/0tpAOEG18w
Taka interpretacja wywołała burzę wśród ekspertów i kibiców. Emocji nie kryje Lukas Podolski, który regularnie zabiera głos w sprawach klubu. Zamieścił on na platformie X wymowną animację psującego się telewizora z uciążliwymi zakłóceniami. Jasno dał do zrozumienia, co myśli o jakości systemu wideo.
Podolski już wcześniej nie gryzł się w język, gdy oceniał pracę polskich arbitrów.
– Od 5 lat kiedy jestem w Górniku są problemy z sędziowaniem. Z VAR-em. Z podejściem do meczów – podkreślił.
Drużyna z Zabrza zachowała fotel lidera i na pierwszym miejscu w ligowej tabeli spędzi najbliższą przerwę reprezentacyjną.
Źródło: X











