Jan Urban bez litości dla Ekstraklasy! Brutalna diagnoza selekcjonera. „Muszę brać poprawkę”
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 22-09-2026 14:41
Jan Urban otwarcie uderza w poziom polskich rozgrywek i studzi entuzjazm kibiców. Selekcjoner reprezentacji Polski bez owijania w bawełnę przyznaje, że dobra forma w lidze nie wystarcza na kadrę. Z jego opinią polemizuje Maciej Żurawski, broniąc pomijanego Karola Czubaka.
Na polskich stadionach widać coraz większe pieniądze, trybuny się zapełniają, a otoczka wokół meczów wygląda świetnie. Niestety, za marketingiem rzadko idzie realna jakość czysto piłkarska. Jan Urban zauważa, że w ligowych kadrach dominują obcokrajowcy, a Polaków prezentujących poziom reprezentacyjny jest jak na lekarstwo.
– Jeżdżę na mecze i widzę, jaka jest tendencja: zagranicznych zawodników jest coraz więcej. Jest ich więcej niż graczy polskich. Ja się naprawdę bardzo cieszę, kiedy polski piłkarz jest w formie. Ale biorę poprawkę na... Ekstraklasę. W naszej ekstraklasie. W naszej ekstraklasie. W naszej ekstraklasie – powtarzał selekcjoner.
Szkoleniowiec uznał nawet, że powołanie Kacpra Urbańskiego nastąpiło za wcześnie, wskazując na jego słabszą dyspozycję w meczach europejskich pucharów przeciwko Fenerbahce czy Monaco. Z kolei Karol Czubak, autor 26 goli w 43 spotkaniach Motoru Lublin, w ogóle nie doczekał się powołania, mimo absencji kontuzjowanego Adriana Benedyczaka. Sam napastnik w Canal+ Sport stwierdził spokojnie, że robił wszystko, co mógł, a ocena należy do trenera.
Inne spojrzenie na sprawę ma Maciej Żurawski, który zwraca uwagę na bolesną weryfikację ligowej czołówki w starciu z zachodnim futbolem, ale żąda szans dla ligowców.
– W niedzielę Lech pokonał Radomiaka 5:1, a jeszcze w czwartek przyjął cztery gole od Crystal Palace. Angielski zespół, który w Premier League gra naprawdę przeciętnie, na tle naszej najlepszej ekipy wyglądał jak mistrz świata. Czubak powinien dostać 45 minut gry w reprezentacji. Wtedy można byłoby lepiej ocenić jego przydatność do gry w kadrze – zaznaczył Żurawski.
Słowa selekcjonera poparł natomiast Kamil Kosowski. Były skrzydłowy podkreślił, że największym problemem polskich zawodników w zderzeniu z europejskim tempem pozostaje szybkość podejmowania decyzji.
Źródło: Wypowiedzi dla mediów / Canal+ Sport











