Brzęczek okradziony z najlepszych zawodników! Zaskakujące kulisy powołań do kadry
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 23-09-2026 13:18
Jerzy Brzęczek ma pełne prawo odczuwać ogromną złość z powodu ostatnich decyzji personalnych. Z jego drużyny masowo znikają kluczowi zawodnicy, którzy w trybie awaryjnym łatają dziury u Jana Urbana. Eksperci ostro oceniają całe zamieszanie i wytykają błędy w planowaniu.
Szkoleniowiec kadry młodzieżowej traci najważniejsze ogniwa w najmniej odpowiednim momencie. Zawodnicy tacy jak Pietuszewski czy Rózga błyszczeli na murawie i szybko awansowali wyżej. Sytuacja wymknęła się jednak całkowicie spod kontroli podczas ostatniego zgrupowania. Lista nieobecnych wydłuża się w błyskawicznym tempie, niszcząc wypracowane schematy.
– Jerzy Brzęczek pewnie nie powie tego głośno, ale wierzę, że może być zirytowany. Cały czas odpadają mu kolejne elementy taktyki. Naturalna kolej rzeczy, że odpadł Pietuszewski czy Rózga wcześniej, bo grali za dobrze na U-21, ale patrzę nawet na to ostatnie zgrupowanie i tak: Abramowicz zabrany, Potulski i Mońka też. Urbański, Reguła, Nowak. Połowa składu wyjęta – powiedział Dominik Piechota.
Problem leży na wyższym szczeblu, gdzie brakuje odpowiedniego zabezpieczenia. Jan Urban zrezygnował z szerszej listy nazwisk, a teraz musi ratować sytuację awaryjnymi wezwaniami. Cierpi na tym bezpośrednio zespół do lat 21.
– Dobra robota Brzęczka, że jest kogo brać. Jak szukamy ratunku, patrzymy na U-21. Może u Jana Urbana było po prostu za mało powołań od początku. Zawsze brał 4 bramkarzy, teraz wziął 3, mimo że meczów jest więcej. Zamieszanie niepotrzebne i kosztem U-21. Ciekawa sprawa, że zamiast zawodnikami z Ekstraklasy, ratujemy się właśnie kadrą U-21 – podsumował Łukasz Olkowicz.
Źródło: X











