Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Masłowski traci cierpliwość do nowego nabytku Widzewa. Zaskakujące słowa dyrektora

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 25-09-2026 15:12
Masłowski traci cierpliwość do nowego nabytku Widzewa. Zaskakujące słowa dyrektora

Widzew Łódź po raz kolejny głęboko sięgnął do kieszeni w oknie transferowym, ale na boisku brakuje oczekiwanych rezultatów. Dyrektor sportowy klubu z alei Piłsudskiego otwarcie przyznaje, że jeden z nowych graczy to jak na razie ogromne rozczarowanie.

Łukasz Masłowski był gościem programu TVP3 "Sport po łódzku". Działacz odniósł się do raportu "Finansowa Ekstraklasa" oraz ocenił ostatnie ruchy kadrowe. Większość sprowadzonych piłkarzy ma wnieść odpowiednią jakość do szatni i pomóc drużynie w walce o ligowe punkty.

Pojawił się jednak konkretny problem. Włodarze klubu mają spore zastrzeżenia do dyspozycji Paulinho Boi. Ten 28-letni skrzydłowy nie zdążył jeszcze zadebiutować w polskiej lidze. Masłowski bez ogródek skrytykował jego przygotowanie do sezonu.

– Mam duże rozczarowanie co do tego, co się z nim dzieje. To był jeden z piłkarzy, który przyjechał do nas najmniej przygotowany. W momencie, kiedy zaczął już dobrze wyglądać, to złapał drugą kontuzję w tym samym miejscu. Czekamy na niego. Na Gholizadeha Lech czekał dwa lata. Finalnie z dobrym skutkiem – podkreślił dyrektor pionu sportowego.

Wypowiedź ta pokazuje spory niedosyt w łódzkich gabinetach. Zespół potrzebuje wzmocnień na tu i teraz, a tymczasem kibicom pozostaje jedynie czekać na powrót Brazylijczyka do zdrowia.

Źródło: TVP3 Sport po łódzku

TAGI

Inne artykuły