Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Taka opinię ma Tymoteusz Puchacz o reprezentantach Polski. Kiedy to pokażą?

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 27-09-2026 21:25
Taka opinię ma Tymoteusz Puchacz o reprezentantach Polski. Kiedy to pokażą?

Tymoteusz Puchacz czeka na swoją szansę od Jana Urbana. W niedziele gracz azerskiego Sabah Baku, który został powołany na spotkania Ligi Narodów, uczestniczył w konferencji prasowej przed wyjazdowym meczem ze Szwecją. Podczas spotkania z dziennikarzami porównał grę w klubie i w reprezentacji. Padło wymowne słowo.

Puchacz czeka na 16. występ w kadrze od listopada 2024 roku. W meczu z Bośnią i Hercegowiną (0:0) w Warszawie siedział na ławce rezerwowych. Raczej nie zanosi się też na to, by w poniedziałek ze Szwecją w Solnie zagrał od 1. minuty. 

Sam Puchacz wierzy, że dostanie szansę i będzie mógł odpowiedzieć na krytyczne opinie, że jak na obrońcę, to słabo broni, a lepiej atakuje. - Ile osób, tyle zdań i opinii. Każdy zwraca uwagę na trochę inne rzeczy w piłce. Jasne, że jako obrońca muszę najpierw wypełniać swoje obowiązki, a to co z przodu, to jest na plus. Mam wrażenie, że im lepiej atakujesz, to tym częściej będą stawiać zarzuty, że gorzej bronisz. Czasami tak jest. Mam nadzieję, że pokażę, że umiem jednak bronić, jeśli dostanę szansę na boisku - stwierdził Puchacz.

Zawodnik Sabah Baku, który ma już za sobą debiut w Lidze Mistrzów, przyznał też, że dawno nie było go na zgrupowaniu, ale rzuciła mu się w oczy wysoka jakość piłkarska reprezentantów Polski. I trochę kolegów "podpompował". - Na co dzień nie jest mi dane oglądać takich "kotów" - stwierdził Puchacz. Pytanie, czy te "koty" udowodnią to w Szwecji.

Futbol.pl

Inne artykuły