Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Kucharski uderza w Urbana. Poszło o powołania z Ekstraklasy

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 28-09-2026 14:47
Kucharski uderza w Urbana. Poszło o powołania z Ekstraklasy

Cezary Kucharski bez ogródek skomentował politykę powołań selekcjonera reprezentacji Polski. Były kadrowicz uważa, że Jan Urban niesłusznie lekceważy wyróżniających się piłkarzy z PKO BP Ekstraklasy. Jako dowód wskazał przypadek Wiktora Nowaka i zaapelował o więcej odwagi przy budowaniu kadry.

Dyskusja rozgorzała w programie „Futbol Totalny”, gdzie Kucharski wziął pod lupę decyzje personalne sztabu szkoleniowego. Jego zdaniem zawodnicy biegający po polskich boiskach zasługują na znacznie większe zaufanie, zwłaszcza gdy prezentują wysoką formę.

– Trzy miesiące temu Wiktor Nowak był w Wiśle Płock i podejrzewam, że nikt wtedy nie myślał o tym, że będzie grał w reprezentacji. To pokazuje Janowi Urbanowi i sztabowi, że są piłkarze, na których należy patrzeć. Nie można deprecjonować polskiej ligi i zawodników, którzy mają dobrą formę w polskiej lidze – stwierdził Kucharski.

Były napastnik odwołał się do własnych doświadczeń z mundialu w 2002 roku, gdy w wygranym meczu z USA na boisku zameldowało się trzech graczy warszawskiej Legii. Kucharski zarzuca selekcjonerowi zbyt surową retorykę wobec rodzimych graczy.

– Takich Wiktorów Nowaków trochę w Polsce biega. Mam wrażenie, że Jan Urban deprecjonuje polską ligę. Widziałem medialne wypowiedzi selekcjonera, w których bardzo surowo oceniał naszych piłkarzy przy tłumaczeniu się z braku powołania – dodał.

Ekspert wytknął też Urbanowi błędy podczas starcia z Bośnią i Hercegowiną, gdzie jego zdaniem zbyt późno wykorzystano zmęczenie obrońców rywala, w tym Seada Kolasinaca.

– Oglądałem ten mecz z bliska. Aż się prosiło od 60. minuty wprowadzić piłkarzy, którzy mają dynamit w nogach. Kolašinac słaniał się na nogach, wypadało wpuścić młodego zawodnika z gazem i on wygrywałby każdy pojedynek – ocenił Kucharski.

Źródło: Futbol Totalny

TAGI

Inne artykuły