Tak gigant potraktował Marcela Regułę? "Pier...., nie lecę tam"
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 05-10-2026 14:35
Marcel Reguła mógł latem trafić do Borussii Dortmund, ale ostatecznie do transferu Polaka nie doszło. Według Rafała Gikiewicza Niemcy chcieli utalentowanego zawodnika, ale zaproponowali mu fatalne warunki w kontrakcie i dlatego piłkarz nie zdecydował się na zmianę klubu.
Borussii na finiszu okienka wypadł Giannis Konstantelias. 23-letni grecki ofensywny pomocnik doznał zerwania więzadła krzyżowego i wypadł z gry na wiele miesięcy.
Niemcy szybko podjęli działania, by sprowadzić kogoś nowego i uzupełnić kadrę. Jednym z kandydatów był Marcel Reguła, ale ostatecznie to nie on wylądował na Signal Iduna Park, a Anglik Ethan Nwaneri z Arsenalu.
Reguła został w Zagłębiu Lubin, a według Rafała Gikiewicza zdecydowały o tym warunki, jakie Borussia zaoferowała młodemu zawodnikowi w kontrakcie.
- Nie uwierzycie, ale mimo tego, że Borussia była zdecydowana i miała płacić za Marcela Regułę grube miliony, to przygotowała mu raczej taki śmieszny kontrakt. Jak "Regi" do mnie zadzwonił, to skontaktowałem się z Imadem Rondiciem. Powiedziałem Marcelowi, że mu udowodnię, że – jak to Rondić mówi – drewniana dziewiątka dostała w 1. FC Koeln więcej pieniędzy, niż ty masz dostać tam - powiedział Gikiewicz w Kanale Sportowym.
- Reguła wtedy powiedział do mnie: "Pier...ę, nie polecę tam". Ten kontrakt, jaki mu dawali, pokazywał, że on tam nie będzie ani pierwszym wyborem do składu, ani nawet pierwszym wyborem do wejścia. Powiedział wtedy: Zostanę, dogram sezon, pewnie przedłużę kontrakt, by Zagłębie zarobiło jeszcze więcej pieniędzy. Ma turniej z kadrą Jerzego Brzęczka i potem przygotowany, z nauczonym językiem angielskim, już wyjedzie - dodał były bramkarz Zagłębia Lubin i klubów z 1. i 2. Bundesligi.
Umowa Reguły z Zagłębiem obowiązuje teraz do 2028 roku. Piłkarz jest wyceniany na 7 mln euro.
Futbol.pl











